Reklama

Tadeusz Fijałka stracił posadę prezesa KPWiK. Za co?

Taka zaskakująca, biorąc pod uwagę pochwały kierowane wobec prezesa Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji przez burmistrza Mirosława Włodarczyka i jego współpracowników, informacja obiegła dzisiaj Kraśnik. Wszyscy którzy mogliby wyjawić powody odwołania Tadeusza Fijałki  na razie milczą.

 

- Dzisiejszy dzień jest odpowiedzią na pytanie wielu osób, które pytały, radnych, prasy, dlaczego pan prezes, dlaczego osoba z zewnątrz, została prezesem spółki. Czy nie było tu kogoś innego żeby został prezesem naszej kraśnickiej spółki? Na duże inwestycje, duże pieniądze, potrzebne są osoby naprawdę szczególne. I pan jako osoba niezwykle doświadczona i merytoryczna, która pozyskiwała pieniądze, przeprowadzała najlepsze inwestycje, dzisiaj jest potrzebny nam tutaj w Kraśniku. Panie prezesie jestem niezmiernie szczęśliwy i cieszę się, że pojawił się pan w Kraśniku i został prezesem kraśnickiego przedsiębiorstwa ? powiedział jeszcze w lutym tego roku, podczas oficjalnego podpisania umowy w sprawie dotacji na modernizację gospodarki osadowej w kraśnickiej oczyszczalni, Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika.

Reklama

Co zmieniło się przez dwa miesiące? Dlaczego prezes Fijałka nagle przestał być najlepszą możliwą osobą na stanowisku szefa kraśnickich wodociągów? Próbowaliśmy się tego dowiedzieć, ale telefony osób które mogłyby na to pytanie odpowiedzieć, między innymi burmistrza Mirosława Włodarczyka, rzecznika prasowego magistratu Michała Mulawy i w końcu samego prezesa Tadeusza Fijałki, milczą. Nie udało nam się również skontaktować z przewodniczącym Rady Nadzorczej KPWiK mecenasem, Pawłem Ciochem.

Do sprawy będziemy jeszcze wracać.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama