Reklama

Włodarczyk ukarany przez sąd

Burmistrz lekceważy dziennikarzy i wymiar sprawiedliwości. Sąd ukarał go za to grzywną. Opisana sprawa pokazuje prawdziwy stosunek obecnych władz miasta do kraśniczan.

 

Kilka lat temu ówczesny burmistrz Czubiński usłyszał wyrok związany z udzielaniem informacji dziennikarzowi lokalnej gazety. Dziś dziennikarz ten jest na garnuszku instytucji podległej kolejnemu burmistrzowi Mirosławowi Włodarczykowi, który kilka dni temu ? został ukarany przez sąd grzywną w sprawie związanej z dostępem do informacji publicznej.

Kłopoty z uzyskiwaniem informacji z Urzędu Miasta Kraśnik jako dziennikarze Głosu Kraśnickiego i portalu kraśnik24.pl mieliśmy praktycznie od początku kadencji burmistrza Włodarczyka. Przez 4 lata ponad 20 razy przekraczano terminy jakie ustawa nakłada na urząd w sprawie udzielania odpowiedzi. Na część pytań do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Trudno uznać to za przypadek.

Reklama

By otrzymać odpowiedzi na pytania, w niektórych przypadkach dziennikarze musieli wchodzić na żmudną drogę jaką przewiduje ustawa o dostępie do informacji. Wsparło ich w tym Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej. W przypadku jednego z dziennikarzy skończyło się to ukaraniem burmistrza Kraśnika grzywną przez sąd.

Zaczęło się od wysłania na początku czerwca 2013 roku kilku pytań dotyczących władz miasta i finansowych spraw związanych z wydatkami urzędu. Odpowiedzi, mimo upływu 14 - dniowego terminu jaki przewiduje ustawa, nie było. Dziennikarz w połowie lipca 2013 r. ponowił pytania. I tym razem też niestety bez reakcji. Na część pytań otrzymał odpowiedź dopiero na początku września. Na początku października złożył więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na bezczynność burmistrza. Zgodnie z prawem składa się ją za pośrednictwem organu jaki się skarży ? a więc w tym przypadku Burmistrza Miasta Kraśnik. Odpowiednie wnioski zostały złożone w magistracie, który powinien je w odpowiednim terminie przekazać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Niestety nie przekazał, łamiąc prawo. Skargą ktoś prawdopodobnie się w urzędzie zainteresował, bo kilka dni po jej złożeniu przyszła odpowiedź na kolejne dwa pytania. Na jedno, z zadanych w czerwcu 2013 roku, do dziś nie ma odpowiedzi!

Reklama

Dziennikarz złożył więc wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie o ukaranie burmistrza, który złamał prawo i utrudniał mu pracę, ukrywając informacje. Pod koniec października WSA wymierzyło burmistrzowi grzywnę w kwocie 3 tysięcy zł.

?Ustalając wysokość nałożonej grzywny Sąd miał na uwadze wszystkie okoliczności sprawy, to jest przede wszystkim fakt bezzasadnego uchylania się przez Burmistrza Miasta Kraśnik od ciążącego na nim z mocy art. 54 par. 2 P. p.s.a obowiązku, pomimo ponad dwudziestokrotnego przekroczenia zakreślonego ustawą terminu na wykonanie tego obowiązku, a także brak wyjaśnienia przez organ przyczyn takiego zachowania? ? napisał sąd w uzasadnieniu postanowienia o ukaraniu. Burmistrz w tej sprawie zignorował nie tylko dziennikarza, ale też i sąd, co podkreślono w sądowym piśmie:

Reklama

?W tym miejscu należy zwrócić uwagę na lekceważące Sąd zachowanie organu, który mimo doręczenia mu w dniu 29 września 2014 roku wezwania do udzielenia ? w terminie siedmiu dni ? odpowiedzi na wniosek skarżącego o wymierzenie grzywny, nie wykonał wezwania do dnia orzekania przez Sąd?.

Na postanowienie sądu burmistrz może złożyć zażalenie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

 

Nasz komentarz:

Dziennikarze występują w imieniu opinii publicznej ? w naszym przypadku mieszkańców Kraśnika. Skandaliczna postawa władz miasta nie dotyczy nielubianych dziennikarzy, nie bojących się krytykować burmistrza. Dotyczy tak naprawdę mieszkańców, bo to ich reprezentuje tzw. czwarta władza. Decyzja sądu pokazuje prawdziwy stosunek obecnych władz miasta do kraśniczan.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama