Już kilka miesięcy temu miejscy urzędnicy chwalili się, że Kraśnik ma pewną dotację na zagospodarowanie terenu Podstrefy Kraśnik (na Budzyniu) wchodzącej w skład Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Tymczasem okazuje się, że wniosek o pomoc unijną w tym zakresie jest w ponownej ocenie. Czy to oznacza, że awizowane 5,3 mln dotacji może do Kraśnika nie przyjść?
Urzędnicy uspokajają, że takiego zagrożenia nie ma. Pula środków w konkursie z którego rozdysponowywane są środki na zagospodarowanie terenów przemysłowych ma być tak duża, że starczy dla wszystkich chętnych. Natomiast konieczność ponownej oceny wniosku o dotacje wynika z tego, że kraśnicki magistrat w międzyczasie przygotował poważne zmiany w dokumentacji sporządzonej jeszcze za czasów burmistrza Piotra Czubińskiego.
Jacek Dul, kierownik referatu spraw inwestycyjnych Urzędu Miasta Kraśnik: Szukaliśmy rozwiązania, które podczas zagospodrowywania terenu Podstrefy pozwoliłoby ograniczyć koszty niekwalifikowane, czyli te które musielibyśmy ponieść z miejskiej. Zrezygnowaliśmy przede wszystkim z budowy planowanej wcześniej sieci energetycznej. Teraz PGE zapewnia nas, że we własnym zakresie doprowadzi ją do odbiorców z terenu Podstrefy. Wcześniej tego zapewnienia nie było.
Podobnie ma być z siecią gazową. Ponadto zrezygnowano między innymi z budowy chodników i ścieżek rowerowych. To ma oznaczać, że realizacja planu zagospodarowania Podstrefy kosztować będzie samorząd o około 3 mln zł mniej. Mimo że teraz plany te obejmują cały jej teren. Wcześniej była mowa tylko o jej połowie.
Miasto Kraśnik na realizację projektu pt.: ?Zagospodarowanie terenu pod inwestycje w Kraśniku, obr. Budzyń propozycją dla inwestorów? ma dostać 5 310 864,00 zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2007-2013. Wartość ogólna projektu to 7 151 527,70 zł, więc dofinansowanie stanowi 75% całości. W wyniku realizacji projektu powstanie droga gminna o długości 1 km, wbudowane zostaną sieć wodociągowa o dł. 1,45 km, sieć kanalizacyjna i sanitarna o dł. 1,22 km i sieć kanalizacji deszczowej o dł. 2,62 km.
Jacek Dul: Niezwłocznie po podpisaniu umowy z Urzędem Marszałkowskim w sprawie dotacji będziemy chcieli ogłosić przetarg, który pozwoli wybrać wykonawcę zadania. Chcemy by odbył się on w trybie zaprojektuj i zbuduj, a więc od początku do końca za tę inwestycje odpowiedzialna byłaby jedna firma lub konsorcjum firm.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze