Reklama

Wysoka porażka na koniec rundy. Czarni Dęblin ? Unia Wilkołaz 5:0

W ostatnim swoim ligowym meczu tej jesieni Unia Wilkołaz zmierzyła się dzisiaj na wyjeździe z zespołem Czarnych Dęblin. Podopieczni trenera Przemysława Wronki po środowej wygranej z liderem okręgówki GKS-em Dąbrowica mogli pokusić się o kolejne zwycięstwo. Niestety brak skuteczności z przodu i fatalne błędy w defensywie zadecydowały o wysokiej porażce.

 

Zespół z Wilkołaza przyzwyczaił już kibiców do tego, że prowadzi otwartą grę. To przy jednoczesnej dobrej postawie w defensywie i skuteczności w wykańczaniu akcji przyniosło mu w tej rundzie 7 wygranych. Niestety gdy choć jeden z tych elementów zawodzi to są problemy. A dzisiaj były zarówno fatalne błędy w obronie, jak i duże problemy w wykańczaniu akcji ofensywnych.

W pierwszej połowie meczu w Dęblinie nasza drużyna miała co najmniej trzy sytuacje sam na sam z golkiperem Czarnych, ale żadnej nie sfinalizowała bramką. Gdyby coś ?wpadło?, to losy meczu mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Tymczasem dzisiaj na niemoc strzelecką nałożyły się też szkolne błędy w obronie. Takich prezentów które dęblinianie zamienili na bramki Unia sprawiła aż 5.

Reklama

Kazimierz Maciąg, prezes Unii Wilkołaz: Zakładaliśmy, że w dwóch ostatnich meczach tej rundy musimy zdobyć 3 punkty i tak też się stało. Oczywiście przewidywaliśmy, że łatwiej ma być o nie w spotkaniu z Czarnymi niż z Dąbrowicą. Niestety dzisiaj dały się we znaki trudy środowego meczu, choć tak wysokiej porażki do końca nie można tylko tym tłumaczyć. Zrobiliśmy po prostu zbyt dużo indywidualnych błędów w obronie i nie wykorzystaliśmy sytuacji bramkowych które mieliśmy.

 

Czarni Dęblin ? Unia Wilkołaz 5:0

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama