Pod koniec stycznia posłowie uchwalili nowelizację ustawy o lasach, a 12 lutego podpisał ją Prezydent RP. Według jej zapisów Lasy Państwowe w ciągu dwóch najbliższych lat mają przekazać do budżetu państwa 1,6 mld zł. Pieniądze te zostaną wykorzystane na współfinansowanie z samorządami budowy i modernizacji dróg lokalnych. Nie wszystkim ta decyzja się spodobała. PiS mówi, że to wstęp do prywatyzacji lasów, zwolennicy zaś - że dzielenie się wspólnym dobrem. Zresztą, o dofinansowanie państwowymi pieniędzmi dróg lokalnych zabiegają też samorządowcy z PiS-u właśnie. A o takim standardzie dróg, jakie teraz budowane są w lasach do użytku tylko i wyłącznie leśników, w wielu wsiach mieszkańcy mogą tylko pomarzyć. Informacje na ten temat przynosi aktualne wydanie Gazety Powiatowej Głos.
Głównym przeciwnikiem przekazania do budżetu państwa z kasy Lasów Państwowych w tym i następnym roku po 800 mln zł, a w kolejnych latach 2% wartości sprzedanego drewna są leśnicy oraz Prawo i Sprawiedliwość. Partia ta, przekonując, że podjęta decyzja to wstęp do prywatyzacji Lasów Państwowych, zainicjowała jeszcze w styczniu akcję zbierania podpisów pod referendum w tej sprawie. Podpisy te zbierane są także na terenie naszego powiatu. Między innymi pod kościołami.
W przyjętej ustawie nie ma mowy o prywatyzacji lasów, ale jej przeciwnicy argumentują, że zabranie im pieniędzy spowoduje wstrzymanie niezbędnych inwestycji i problemy finansowe Lasów Państwowych, co pociągnie za sobą konieczność zmian własnościowych w firmie, która jest przedsiębiorstwem państwowym.
Wokół tej sprawy zrodził się poważny spór polityczny. Głos w dyskusji zabierają nie tylko politycy ze szczebla centralnego, ale cała sprawa mocno interesuje też samorządowców. Wszak pieniądze przejęte z Lasów Państwowych mają służyć budowie i modernizacji dróg lokalnych w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. O wsparcie finansowe z tego źródła starają się także nasze samorządy.
Andrzej Maj, starosta kraśnicki i szef powiatowej organizacji Polskiego Stronnictwa Ludowego dla Głosu: Drogi lokalne bez wsparcia państwa, głównie drogi powiatowe, nie zostaną wyremontowane. Już widzimy, że środki zewnętrzne, które mają do nas przyjść, unijne dotacje, są zdecydowanie za małe w stosunku do potrzeb. U nas mamy ponad 400 km dróg powiatowych. Wiele jest w fatalnym stanie. Co warto dodać, są one też niszczone przez wielkie samochody ciężarowe, wywożące drzewo z lasów. Przekazanie pieniądze z zysków Lasów Państwowych na współpracę przy remontach dróg lokalnych to wspaniałe rozwiązanie. Obłuda i to, co wokół tej sprawą robi Prawo i Sprawiedliwość, są przerażające. Powtarzane jest kłamstwo. Przecież nikt nie mówi o prywatyzacji lasów. Argument, że zabranie części zysków z Lasów Państwowych, to wstęp do ich prywatyzacji, jest bezsensowny. Idąc tym tokiem rozumowania moglibyśmy powiedzieć, że jak ktoś zgłasza postulat zmniejszenia liczby posłów, to chce później zlikwidować Sejm? Przecież to niedorzeczne. Apeluję do ludzi, którym taka petycja jest podtykana do podpisu, żeby sprawą się zainteresowali i przed podpisywaniem czegokolwiek dokładnie to przeczytali. Przykro, że PiS buduje swoją kampanię wyborczą na takiej manipulacji.
Zachęcamy do lektury całego artykułu na ten temat. W aktualnym wydaniu Gazety Powiatowej Głos odnaleźć można też wywiad z posłem Janem Łopatą (PSL), w którym parlamentarzysta odnosi się do tej sprawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze