Reklama

Budowa farmy wiatrowej w gm. Urzędów budzi wiele kontrowersji

Na terenie gminy Urzędów od dłuższego już czasu trwa głośna i dość ostra dyskusja na temat planowanej budowy farmy wiatrowej. Teraz podsyciła ją oczerniająca przeciwników budowy wiatraków broszura, pod którą podpisali się Myśliciele Urzędowscy, a która za pośrednictwem poczty trafiła do niektórych mieszkańców gminy. Głównie tych przeciwnych budowie wiatraków. O sprawie tej informuje w swoim najnowszym wydaniu, które dzisiaj trafia do sprzedaży, Gazeta Powiatowa Głos.

 

Do budowy farmy wiatrowej w okolicach Urzędowa jeszcze bardzo daleko, gmina szykuje się dopiero do wprowadzenia zmian z studium zagospodarowania przestrzennego, ale temat wśród mieszkańców gminy jest żywy i budzi wiele kontrowersji. Pojawiają się między innymi zarzuty o lobbing ze strony firmy, która wiatrakową inwestycje chce realizować. Jego przykładem miało być m.in. spotkanie które odbyło się 10 kwietnia w Urzędzie Gminy Urzędów, z przedstawicielami firmy Contino, czyli potencjalnego inwestora zainteresowanego budową wiatraków na terenie gminy. Zadaniem przeciwników takiego przedsięwzięcia zorganizowane zostało ono w wielkiej tajemnicy.

Reklama

Dodatkowo atmosferę podgrzała wspomniana już we wstępie ulotka oczerniająca ?walczących z wiatrakami?. Jednym z nich jest Władysław Rzepecki, z którym obszerny wywiad publikuje Gazeta Powiatowa. Zachęcamy do lektury artykułu i całości wywiadu w wydaniu papierowym, a poniżej prezentujemy fragment rozmowy.


?Wiatrak nie jest taki bezproblemowy?

? mówi Waldemar Rzepecki, radny powiatowy, a zarazem mieszkaniec Urzędowa, z którym rozmawiamy o budzącej sporo kontrowersji w ostatnim czasie sprawie dotyczącej budowy farm wiatrowych na terenie gminy Urzędów.

Reklama

Skąd u Pana tak duże zainteresowanie oraz zaangażowanie w tematykę farm wiatrowych?

Ponieważ dotyczy to zarówno nas, jak i naszych najbliższych. Tym bardziej, że nie mówi się tu o jednym, czy dwóch wiatrakach zlokalizowanych gdzieś daleko w polu, ale nawet o 30- stu, które znajdą się bezpośrednio w sąsiedztwie naszych domów i pól. Mam na myśli tereny sołectw: Góry, Rankowskie, Mikuszewskie i Bęczyn w gminie Urzędów, w której mieszkam. Ponieważ nie są to urządzenia obojętne dla otoczenia, stąd też moje zainteresowanie tą sprawą.

Reklama

Jak dobrze pamiętam, temat pojawił się jakieś trzy lata temu, kiedy to jedna z firm zainteresowana budową takiej farmy na terenie naszej gminy zaczynała rozeznawać się z terenem. Wówczas zacząłem szukać w literaturze informacji o wiatrakach. Zainteresowałem się również umowami, które owa firma podpisywała z właścicielami gruntów, zresztą niekorzystnymi dla nich.

Czy przedstawiciele tej firmy byli zainteresowani wykupem, czy też dzierżawą również Pańskich gruntów? Bo zwolennicy budowy wiatraków mogą zarzucić Panu, iż nie chce Pan tej inwestycji, że względu na fakt, iż to nie u Pana staną wiatraki.

Reklama

Dokładnie takie stwierdzenia znajdują się w broszurze ?Myśli Urzędowskie?, jaka w ostatnim czasie pojawiła się na terenie naszej gminy. Podkreślany jest tam fakt, że to właśnie przez zazdrość, organizujemy protesty. Jest to jednak tylko wymysł i bzdura, bo takimi intencjami nie kieruję się ani ja, ani inni przeciwnicy budowy tych wiatraków. My jedynie walczymy o to, by te wiatraki nie stanęły tak blisko terenów budowlanych. Bo po pierwsze nie są to urządzenia obojętne dla ludzi, a po drugie zablokują nam możliwość rozwoju tych terenów.  

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama