Kolejny mecz bez porażki zaliczyła dzisiaj Stal Kraśnik. Mimo słabszej gry i straty gola już w 1. minucie meczu nasz zespół zdołał w końcówce spotkania najpierw wyrównać, a później wyjść na prowadzenie. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Kraśniczanie do domów z Krosna wracają więc z 1 punktem.
Stal miała dzisiaj ewidentnie słabszy dzień, a do tego defensywa gospodarzy grała dobrze. Naszemu zespołowi skrzydła podcięło także to, że stracił bramkę już w pierwszej minucie. Strzelił ją Dawid Kuliga. Kuliga w końcówce spotkania miał szansę jeszcze powiększyć swój dorobek bramkowy, ale z pojedynku sam na sam zwycięsko wyszedł nasz golkiper Krzysztof Mazur.
Wydawało się, że kraśniczanie do domów będą wracać w nie najlepszych nastrojach, ale najpierw do remisu w 84. minucie doprowadził Jaroslav Shpikula, a w 90. minucie na prowadzenie Stal wyszła za sprawą Damiana Pietronia. Karpaty rzuciły się jeszcze jednak do ataku i strzeliły bramkę. W tej sytuacji faulowany był prawdopodobnie nasz bramkarz, ale arbiter przewinienia nie widział.
Karpaty Krosno - Stal Kraśnik 2:2
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze