Reklama

Dobre jedzenie i dobra zabawa przyciągnęły mieszkańców

Była dobra zabawa, dużo smacznego jedzenia, stoiska z naturalnymi produktami, a dla dzieci dmuchańce. Nie zawiódł też Kevin Ainston, który przez cały dzień, poznawał lokalną kuchnię, a na koniec sam gotował. Szkoda, że już na finał, nad park św. Jana Pawła II nadciągnęła burza.

Park im. św. Jana Pawła II okazał się świetnym miejscem na organizację VI Festiwalu Kulinariów i Sztuki Ludowej, przygotowanego przez Lokalną Grupę Działania Ziemi Kraśnickiej na czele z prezes Wiolettą Wilkos. Pokazały to chociażby tłumy mieszkańców Kraśnika, powiatu ale i województwa, które przybyły w niedzielę na tę festiwal. Doceniły to też władze: wojewódzkie - marszałek Jarosław Stawiarski, powiatowe - starosta Andrzej Rolla, miejskie - burmistrz Wojciech Wilk, gminne - wójt Mirosław Chapski. Na imprezie pojawiła się także z-ca dyrektora KOWR Anna Baluch.

Festiwal to przede wszystkim dobre jedzenie. Można go było popróbować przechodząc przez kilkadziesiąt stoisk, zorganizowanych przez koła gospodyń, organizacje społeczne czy firmy, zajmujące się wytwarzaniem tradycyjnych produktów.

Reklama

Jak na festiwal przystało była też muzyka i śpiew. Zagrała m.in. kapela ludowa z Gościeradowa, zespół Błękitne Korale z Zakrzówka oraz grupa Sabat z gminy Zamość. Czarownice, które kręciły się po festiwalowym placu a potem zatańczyły swój taniec na scenie wzbudzały dużo sympatii zarówno wśród starszych jak i młodszych. Dla tych ostatnich mini-warsztaty kulinarne Master Szefik przygotowała lokalna blogerka Marta Pyzik.

Tradycyjnie już zorganizowano konkursy.

Ten na najciekawsze stoisko wygrało Koło Gospodyń Wiejskich z Łychowa Szlacheckiego.

Reklama

Najważniejszym był konkurs na "Królową Potraw". Jurorzy mieli nie lada problem wybierając jedną spośród ponad dwudziestu różnorakich propozycji. Ostatecznie tytuł powędrował do pani Grażyny Wołoszyn-Szumnej z Koła Gospodyń Wiejskich w Popkowicach Majdanku za zupę pokrzywową.

Odbyła się także "Potyczka kulinarna". Przygotowali ją restauratorzy, państwo Wójcikowie, którzy od lat zbierają kulinarne smaki dawnej Lubelszczyzny łącząc ją ze współczesną kuchnią. Tak też było i tym razem, a w głównej roli czterech potraw wystąpiła kraśnicka malina. Okazało się, że nasze panie, które podzielone zostały na cztery zespoły, świetnie sobie z wyzwaniem poradziły.

Reklama

Najlepiej jury smakowały "Placuszki kraśnickie", które przygotowały KGW Łychów Szlachecki/"Łychowianki". Na kolejnych miejscach znalazły się: racuszki z musem malinowym, przygotowane przez "Suchynianki", naleśniki z bazylią i puree malinowym (na głównym zdjęciu) który wyszły spod rąk pań z KGW Popkowice Majdanek oraz gofry z malinami które przygotowały panie z "Klubu zaradnych kobiet".

Swoje umiejętności prezentowała też grupa akrobatyczna "Amino".

Na zakończenie swój pokaz kulinarny, w którym jedną z ról miała odegrać malina kraśnicka, zaczął Kevin Aiston. Niestety przerwała mu burza.

Reklama

Ilość osób, która tego dnia przewinęła się przez park JP II, świadczy o tym, że festiwal to jedna z ważniejszych imprez plenerowych w naszym powiecie. Po raz kolejny okazało się, że dobre, tradycyjne jedzenie i dobra zabawa przyciągają mieszkańców.

A jak wyglądał festiwal w naszym obiektywie możecie zobaczyć tutaj.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama