Reklama

Facebookowa sprawa Stawiarski kontra Madejek zacznie się od nowa

Taką decyzję podjął Sąd Okręgowy w Lublinie, do którego odwołał się Jarosław Stawiarski po umorzeniu sprawy przez Sąd Rejonowy w Kraśniku. Stało się to po tym, jak Stawiarski spóźnił się na rozprawę co sąd ? zgodnie z prawem ? potraktował jako odstąpienie od oskarżenia.

 

Cała sprawa zaczęła się od wpisu na facebooku, który był komentarzem do naszego artykułu dotyczącyego przegranych przez Stawiarskiego wyborów na pełnomocnika PiS w powiecie kraśnickim. Stawiarski poczuł się częścią wpisu obrażony i skierował sprawę do sądu.

22 kwietnia sprawa miała się już zakończyć, ale na wyznaczoną godzinę Stawiarski w sądzie się nie stawił. Zgodnie z Kodeksem Postępowania Karnego,  niestawiennictwo oskarżyciela prywatnego na rozprawie głównej bez usprawiedliwionych powodów uważa się za odstąpienie od oskarżenia. I na  tym rozprawa się zakończyła umorzeniem.

Reklama

Stawiarski przybył do sądu ok. 20 minut po terminie rozprawy. Zdziwiony całą sytuacją tłumaczył wtedy, że spóźnił się gdyż przeciągnęło mu się spotkanie z interesantem w urzędzie.

Później w mediach tłumaczył się, że miał spotkanie z radnymi w sprawie posiedzenia komisji rewizyjnej odbywającego się tego samego dnia i o tej samej godzinie co rozprawa. Poświadczyli to w sądzie w złożonym oświadczeniu radni PiS, którzy są członkami komisji rewizyjnej: Anna Bień, Zbigniew Bartysiak i Agnieszki Lis. Jak się dowiedzieliśmy, spóźnili się tego dnia na posiedzenie komisji, co mogłoby potwierdzać wersję Stawiarskiego.

Reklama

Dodatkowo złożył on oświadczenie burmistrza Włodarczyka, które mówi o tym, że zlecił on Stawiarskiemu jako podwładnemu spotkanie z radnymi.

Sędzia przyjął tłumaczenie wiceburmistrza i tym samym sprawa wraca do Kraśnika i zacznie się od nowa.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama