Tematem tym w najnowszym wydaniu zajmuje się Głos Gazeta Powiatowa. Chodzi o sprawę dwóch szaletów miejskich ? przy przystanku na ulicy Mickiewicza i na skwerze (Parku im. 24 Pułku Ułanów) niedaleko Urzędu Stanu Cywilnego. Od wielu miesięcy obiekty te, mimo że nowe i nowoczesne, były zamknięte. Miasto miało problem ze znalezieniem dzierżawcy, który zająłby się ich obsługą i sprzątaniem. Po wielu miesiącach ?starań? ekipa Mirosława Włodarczyka problem rozwiązała, ale zdaniem dziennikarzy lokalnej gazety mogła przy tym złamać prawo.
Najpierw magistrat chciał, by szaletami zajęły się sprzątaczki z Urzędu Miasta. Później jednak z tego pomysłu się wycofano, bo okazało się, że panie dbające o czystość urzędniczych gabinetów i tak mają już dużo pracy. Mimo to szalety są już od jakiegoś czasu czynne. Ktoś błyskotliwy w Urzędzie Miasta wpadł na pomysł, że szalety należące do Urzędu Miasta sprzątać będą panie z pobliskiego Publicznego Gimnazjum Nr 1 i Urzędu Stanu Cywilnego. Co ciekawe, jak poinformował gazetę January Pawlos odpowiedzialny za kontakty z prasą w Urzędzie Miasta, sprzątaczki z gimnazjum miałyby to robić w ramach swoich etatów w szkole. A to może oznaczać, że złamane zostało w ten sposób prawo pracy.
Po szczegóły w tej sprawie odsyłamy do najnowszego wydania Głosu Gazety Powiatowej, które od dzisiaj znajduje się w sprzedaży.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze