Reklama

Obwodnica północna Kraśnika. Powstanie? Jeśli tak, to kiedy?

Mirosław Włodarczyk obiecał dwa lata temu budowę tzw. obwodnicy północnej. Tyle że Kraśnika na taką inwestycję nie stać. Miałby ją więc zbudować samorząd województwa. Tyle że według marszałka Krzysztofa Hetmana jego zadaniem nie jest realizacja wyborczych obietnicy burmistrza. Włodarczyk chce też, aby drogę zlokalizować w miejscu fabrycznego torowiska, które przecież rozebrano.  Tyle że o przebiegu drogi powinien zdecydować raport oddziaływania na środowisko. Którego nie ma. 

 

Temat tzw. obwodnicy północnej Kraśnika pojawił się już kilkanaście lat temu. Już wtedy na mapach Kraśnika wydanych za czasów burmistrza Czubińskiego przerywaną linią zaznaczono drogę będącą przedłużeniem al. Tysiąclecia, która miała swój koniec w okolicy ogródków działkowych na tzw. ?Marzeniu?.

Temat tej drogi pojawił się także w dokumentach Zarządu Województwa Lubelskiego i Zarządu Dróg Wojewódzkich. Obwodnica północna miałaby bowiem wpisać się w przebieg drogi wojewódzkiej nr 833. Jest to droga biegnąca od Chodla do Kraśnika (kończy się u zbiegu ul. Lubelskiej i Przemysłowej). W takim przypadku odciążona zostałaby ul. Urzędowska, która naturalnie łączy obie dzielnice Kraśnika.

Reklama

Rozbudowa całej drogi Chodel - Kraśnik wraz z obwodnicą jest w planach województwa od lat. Zawarto ją chociażby w Wojewódzkim Planie Rozwoju Infrastruktury Transportowej i Komunikacyjnej dla Województwa Lubelskiego w 2004 roku. Wtedy koszt rozbudowy całej drogi szacowano na ok. 50,5 mln zł.

W 2010 roku uruchomienie obwodnicy północnej w swoim programie wyborczym zawarł kandydat na burmistrza Mirosław Włodarczyk.

W ubiegłym roku zaktualizowano plan rozwoju sieci dróg wojewódzkich. W zestawieniu dróg, które województwo chce zrealizować ze środków unijnych, znalazła się co prawda ?nasza? 833, jednak na liście rezerwowej. Szacowany koszt modernizacji całej drogi to tym razem 160 mln zł.

Reklama

Po wyborach burmistrz zaczął głośno mówić o potrzebie wybudowania obwodnicy północnej. Dlaczego  burmistrzowi zależy tej drodze? - Moim priorytetem jest dążenie do jak najszybszej budowy tzw. obwodnicy północnej miasta, która połączyłaby dzielnicę fabryczną i starą Kraśnika. Byłby to alternatywny szlak komunikacyjny, dzięki któremu udałoby się odciążyć ul. Urzędowską. To właśnie ona łączy obie części miasta i przestaje skutecznie spełniać tę rolę ze względu na zbyt duże natężenie ruchu. W godzinach szczytu przejazd tą trasą jest coraz bardziej niebezpieczny i uciążliwy. Nawet niegroźny wypadek, jeśli powoduje wstrzymanie ruchu na ul. Urzędowskiej, wywołuje w naszym mieście chaos ? twierdzi burmistrz.

Ostatni pomiar ruchu, czyli liczba pojazdów jeżdżących po drogach, wykonano w 2010 roku. Dla drogi Kraśnik-Chodel średnie dobowe natężenie ruchu wynosi 5598 pojazdów (od 2219 do 1292).

Reklama

Wiadomo było od początku, że samo miasto Kraśnik nie da rady udźwignąć kosztów budowy obwodnicy. Tym bardziej, że jest to droga wojewódzka w administracji Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Sam Marszałek Województwa Krzysztof Hetman (pod którego podlega ZDW),  nie jest do końca przekonany.

- Wg. mieszkańców Kraśnika, obwodnica północna może być potrzebna, ale ja patrzę na to z perspektywy całego województwa i mam tu pewne wątpliwości. Dane jakie posiadamy na temat przepływu strumienia pojazdów na ul. Urzędowskiej nie wskazują na jakiś dramatyczny zator i przeciążenie ? stwierdza.

Reklama

Od początku swojej kadencji burmistrz Włodarczyk forsuje koncepcję, wg. której obwodnica północna powinna iść w miejscu po byłych torach prowadzących od FŁT do stacji kolejowej. Miasto miałoby przejąć tereny po torowisku w zamian za długi fabryki związane z podatkiem od nieruchomości. Negocjacje trwają już od dłuższego czasu. Niestety do dzisiejszego dnia nie osiągnięto żadnego porozumienia i jeśli burmistrz jest zainteresowany tymi terenami, to rozmowy będzie musiał toczyć z nowym właścicielem fabryki.

Inną koncepcję na wykorzystanie torów miał Powiat Kraśnicki i Urząd Marszałkowski.

Reklama

Wg. starostów tory powinno przejąć miasto i wykorzystać je jako atut Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wicestarosta dr Jarosław Czerw wystąpił nawet w tej sprawie na sesji Rady Miasta, ale burmistrza nie przekonał. Fabryka zaś, która potrzebuje pieniędzy, tory po kolejnym przetargu sprzedała. Nie ma już po nich śladu.

- Wielokrotnie apelowałem do burmistrza Kraśnika o przejęcie torów od Fabryki. Było to możliwe, FŁT było przecież dłużnikiem miasta z tytułu podatku od nieruchomości, nie wiązałoby się to więc ze znacznym wydatkiem budżetowym. Przejęcie torów byłoby, co także bardzo ważne, wsparciem finansowym dla Fabryki. Niestety, na nic zdały się apele - władze miasta nie były zainteresowane przejęciem torów. W ten sposób pozwolono na zniszczenie pracy wielu pokoleń kraśniczan ? mówi wicestarosta.

Reklama

Straciliśmy także jeszcze jedną możliwość komunikacyjną związaną z tymi torami. Urząd Marszałkowski ma bowiem w planach stworzenie tzw. kolei metropolitarnej, która łączyłaby najważniejsze miejscowości regionu z Lublinem. Oprócz Lubartowa, Świdnika miał taką okazję i Kraśnik Fabryczny. Projekt ma zostać realizowany z pomocą nowych unijnych pieniędzy. Wraz z rozebraniem torów temat przestał być aktualny, co potwierdził kilka miesięcy temu marszałek Hetman podczas wizyty w Kraśniku.

- Burmistrz mówi o tym, że obwodnica ma iść po torowisku. Ja uważam, że tory w tym miejscu powinny zostać. Byłby to wg. mnie atut dla kraśnickiej Strefy Ekonomicznej. Po drugie były plany włączenia Kraśnika do projektu kolei metropolitarnej, dzięki czemu mieszkańcy zyskaliby możliwość szybkie połączenia od dzielnicy fabrycznej z najważniejszymi miastami wokół Lublina ?  stwierdza marszałek.

Reklama

A wicestarosta Czerw dodaje: - Wraz z likwidacją bocznicy kolejowej straciliśmy szansę na połączenie dzielnicy fabrycznej Kraśnika z Lublinem, a co gorsze straciliśmy szlak transportowy do strefy ekonomicznej ? komentuje wicestarosta.

Burmistrz uważa natomiast, że zamiast torów lepiej zbudować obwodnicę północną.

- Stanowiłaby ona bezpośredni dojazd do kraśnickiej Strefy Inwestycji, którą mamy zamiar uzbroić dzięki dofinansowaniu z UE. Ten ciąg komunikacyjny stałby się ścieżką rozwoju i zwiększyłby szansę na stworzenie nowych miejsc pracy dla kraśniczan, ponieważ atrakcyjność terenów podstrefy uległaby zdecydowanej poprawie ? stwierdza burmistrz.

Reklama

Jak więc zamierza przekonać władze województwa do tego, by wybudowały obwodnicę północną? - Codziennie odbywam kilkanaście rozmów wstępnych na temat różnych spraw. Ale od rozmowy wstępnej do finalizacji jest długa droga. Trzeba pamiętać o tym, że dziś drogi buduje się przy określonych procedurach. Najpierw trzeba zrobić raport oddziaływania na środowisko, przedstawić pewne warianty przebiegu takiej drogi i dopiero wtedy można zacząć rozmawiać, bo nie wiadomo czy wariant, który preferuje burmistrz jest zbieżny z tym co pokaże raport ? przedstawia sytuację marszałek Hetman.

Czy jest więc szansa na budowę w najbliższych latach obwodnicy północnej Kraśnika?  Dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich odpowiedział nam, że plan rozwoju sieci dróg wojewódzkich Województwa Lubelskiego na lata 2012-2020 nie przewiduje budowy tzw. północnej obwodnicy Kraśnika.

Reklama

Czy to oznacza, że droga nie doczeka się modernizacji? Niekoniecznie. Jak informuje ZDW konieczne są wcześniej pewne prace, które ostatecznie zdecydują o samej rozbudowie drogi. Konieczne jest m.in. uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. To podstawowy dokument, na podstawie którego można określić przebieg nowej drogi. Nie wiadomo, czy wśród wariantów wskazanych w tym dokumencie znalazł by się ten po torowisku.

Kiedy taki dokument powstanie ? nie wiadomo. Urząd Miasta deklaruje tu swoją pomoc.

Reklama

Obecnie rozbudowa drogi Chodel-Kraśnik nr 833 jest na liście rezerwowej inwestycji, które miałyby być realizowane z pieniędzy unijnych w latach 2014-20. Czy jest szansa, by przesunęła się na listę podstawową? Wiele zależy tu od kryteriów wyboru projektów drogowych, które ma ogłosić Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Na obecną chwilę nie wiadomo nawet jakie fundusze przeznaczone zostaną w ramach poszczególnych programów.

A jeśli udałoby się włączyć drogę nr 833 do realizowanych inwestycji, to drogowcy planują m.in. poszerzenie jezdni do 7 m, wzmocnienie konstrukcji jezdni, wykonanie poboczy o szerokości 1,5 m, budowę chodników i zatok autobusowych. Rozbudowa objęłaby całe 26,679 km drogi.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama