Nie musieli tego robić, ale chcieli. Kraśnicki szpital poddał się procesowi akredytacji przez specjalną jednostkę Ministerstwa Zdrowia, która zakończyła się pozytywnie. Oznacza to nie tylko prestiż znalezienia się wśród 217 na ponad 900 szpitali w Polsce, ale też większe finansowanie dla kraśnickiej placówki.
W drugiej połowie stycznia do Kraśnika przyjechali przedstawiciele Centrum Monitorowania Jakości, instytucji, będącej w strukturach organizacyjnych Ministerstwa Zdrowia, która przyznaje tzw. Certyfikat Akredytacyjny. Ministerialni wizytatorzy bardzo szczegółowo sprawdzali oddziały szpitalne, a dokładnie procedury medyczne, dokumentację, bezpieczeństwo pacjenta, organizacja pracy, infrastrukturę.
- To jest naprawdę olbrzymi sukces. Otrzymaliśmy ponad 80% i to jest dobry wynik. - mówiła dyrektor SP ZOZ w Kraśniku Maria Słota.
Reklama
Certyfikat to potwierdzenie spełniania najwyższych standardów jakości w zakresie leczenia szpitalnego oraz udzielania stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych. Przyznawany on jest na okres 4 lat. Na ponad 900 zarejestrowanych szpitali w Polsce akredytowanych obecne jest 217. Akredytacja to nie tylko prestiżowy tytuł i certyfikat do powieszenia na ścianie. To także większe pieniądze dla szpitala.
Tuż przed Świętami Wielkanocnymi odbyło się spotkanie kadry kierowniczej i zarządzającej szpitala oraz poszczególnych jego oddziałów podsumowujące działania związane z akredytacją. Była to okazja do podziękowań dla wszystkich, którzy się w ten proces zaangażowali.
- Ten sukces jest wynikiem wspólnej pracy, profesjonalizmu oraz zaangażowania całego zespołu naszego szpitala. Dzięki Państwa codziennej pracy, odpowiedzialności i oddaniu możliwe było osiągnięcie tak prestiżowego wyróżnienia. Uzyskana akredytacja jest powodem do dumy, ale również zobowiązaniem do dalszego podnoszenia jakości świadczonych usług oraz nieustannej troski o zdrowie i bezpieczeństwo naszych pacjentów. Wiecie, że było to bardzo trudne wyzwanie dla nas. Bardzo trudne i ciężkie pod względem emocjonalnym, ale tak jak mówię, daliśmy radę. - stwierdziła dyrektor Słota.
Władzom szpitala i jego pracownikom pogratulowali starosta Zbigniew Dżugaj, wicestarosta Paweł Kudrel oraz Przewodniczący Rady Powiatu Jacek Dubiel.
- Ja rozumiem Waszą dumę, że przeszliście ten proces, bo pracując w FŁT brałem udział w certyfikacji, która była bardzo ważna dla zakładu i decydowała o jego funkcjonowaniu. Dlatego rozumiem tę radość z uzyskania Certyfikatu. Bardzo razem z kolegami Państwu tego gratulujemy. Życzymy Państwu, żebyście utrzymali te standardy przez następne lata. Żeby wszystko było dla dobra pacjenta. - mówił starosta Zbgniew Dżugaj.
W chwili obecnej Szpital przechodzi także proces Autoryzacji prowadzony przez NFZ.
O ile akredytacja opiera się na dobrowolności to autoryzacja jest to proces poddania się obowiązkowej kontroli NFZ, która ma na celu weryfikację spełnienia przez szpital rygorystycznych norm i przepisów dotyczących wymaganych kwalifikacji personelu, infrastruktury, aparatury medycznej oraz funkcjonowania wewnętrznego systemu zarządzania. Autoryzacja jest przyznawana na okres 5 lat i jest nowym obowiązkiem od 2024 roku.
- Zostały nam dwa oddziały: oddział neonatologiczny z pododdziałem pediatrii i oddział ginekologiczno-położniczy. Dzięki Bogu nie mam sygnałów, żeby było jakieś niebezpieczeństwo. - mówiła dyrektor Słota.- Dzięki wam w pierwszym kwartale tego roku przeszliśmy, chociaż jeszcze jesteśmy w trakcie jednego z działań, dwa bardzo poważne dla szpitala, przedsięwzięcia. To właśnie Państwo pilnujecie tego, żeby te standardy były zachowane i jeszcze raz za to bardzo dziękuję. Szpital ma zapewniać jakość, a nie żeby jakoś było. - mówiła do zgromadzonych podczas spotkania pracowników szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze