Reklama

Rewolucji w szpitalu w tym roku ma nie być

Po ostatniej sesji rady powiatu pewne poruszenie wywołały zapisy kolejnego programu naprawczego jaki został uchwalony przez radnych. Dyrekcja uspokaja, że w tym roku czekają SP ZOZ jedynie takie zmiany które ułatwią pacjentom dostęp do leczenia, a personelowi pracę.

Program naprawczy został stworzony na lata 2023-26. Obecny dokument to wynik tego, że w 2022 roku szpital zamknął się stratą ponad 20 mln zł, która wynikała głównie z ustawowych regulacji związanych z podwyżkami w ochronie zdrowia, w związku z czym dyrekcja musiała sporządzić taki dokument, co zresztą dzieje się od wielu już lat, gdy szpital znajduje się pod kreską. Znalazły się w nim m.in. zapisy o reorganizacji oddziału chemioterapii czy opieki paliatywnej. Z niepokojem o losy tych oddziałów z prośbą o interwencje zgłosiły się do nas rodziny pacjentów.

- Dla mnie to bardzo ważne, by moja najbliższa osoba, która ciężko choruje, miała fachową opiekę tu na miejscu a nie gdzieś w Lublinie, gdzie nie zawsze moglibyśmy ją z rodziną odwiedzać i być przy niej - powiedziała nam córka jednej z pacjentek.

Reklama

Pewne propozycje pojawiły się także w stosunku do innych oddziałów, ale na razie dyrekcja twierdzi, że  nie będzie zmian.

- Mówimy o programie naprawczym, który musiał powstać w wyniku straty. Powstał i został pozytywnie zaopiniowany przez Radę Społeczna Szpitala i organ tworzący. Nie ma powodu   do niepokoju.  Na dzień dzisiejszy niczego nie zmieniamy. Łączenia, reorganizacje lub ewentualne likwidacje mogą być spowodowane czynnikami zewnętrznymi, np. zmianą przepisów i wprowadzaniem konkretnych aktów wykonawczych. Szpital, to też finanse konieczne do realizacji świadczeń i zapewnienia prawidłowego funkcjonowania. Program naprawczy to  projekt, plan, w którym pojawiają się  ewentualne zmiany i działania mające na celu poprawę sytuacji finansowej - deklaruje dyrektor szpitala Maria Słota i dodaje – Dziś musimy skupić się na opiece nad pacjentem, nad jakością opieki i leczenia oraz na wypracowaniu kontraktu. Mamy  nowy rząd i musimy poczekać  na wskazany kierunek i na nowe akty wykonawcze. To wszystko powoduje, że przyszłość jest dynamiczna i zweryfikuje nasze plany w ciągu najbliższych miesięcy – dodaje.

Reklama

Kluczowe  znaczenie będzie miała  regulacja dotycząca leczenia nowotworów czyli Krajowa Sieć Onkologiczna, która określać ma model organizacji i zarządzania opieką nad pacjentem onkologicznym w Polsce. Nie bez znaczenia również będzie dalsze finansowanie i wycena świadczeń. Na dzień składania programu (wrzesień 2023) wiadomo było, że jest wprowadzona ustawa o  krajowej sieci onkologicznej ale wciąż brak aktów wykonawczych. W ostatnich dniach stycznia 2024 r. pojawiła się informacja, że wprowadzenie przepisów dotyczących KSO przesunięte zostało o kolejny rok do 2025 r. 

- Jeśli chodzi o tę dziedzinę to my nie stoimy, wręcz przeciwnie, idziemy w rozwój, z myślą o pacjentach onkologicznych wchodzimy w programy lekowe. Mamy wspaniałą panią doktor z  którą wspólnie  walczymy o te programy. Przyszłość jednak zależy od tego jak ustawodawca będzie widział rozłożenie leczenia onkologicznego w województwie. Do tej pory mówiło się o postawieniu na duże specjalistyczne placówki, stąd w programie naprawczym reorganizacja. Ale jak zamkną się jedne drzwi to otworzymy okno i rozwiniemy oddział pokrewny czyli opiekę paliatywną. Oddział paliatywny jest również bardzo ważny bo niestety pacjentów z chorobą nowotworową,  potrzebujących pomocy paliatywnej jest dziś coraz więcej  - mówi dyrekcja.

Reklama

Realizacja programu naprawczego to jednak pewne balansowanie, bo z jednej strony ma on przywrócić szpitalowi  płynność finansową, ale też nie zapominać po co istnieje ta placówka.

- My musimy myśleć przede wszystkim o pełnym zabezpieczeniu pacjenta, o stworzeniu warunków do hospitalizacji, możliwości dobrej diagnostyki ale także o pracownikach, ponieważ SP ZOZ to jeden z największych pracodawców w powiecie - mówi dyrektor Słota.

Plan naprawczy sygnalizuje też szerzej sytuacje w jakiej znajdują się takie placówki jak ta kraśnicka.

Reklama

- To prawda, szpitale powiatowe w Polsce są w znacznej większości pod kreską. Ja chciałam w tym programie szerzej pokazać jak dynamicznie zmieniają się przepisy dotyczące wymagań infrastrukturalnych i sprzętowych jakie muszą być spełnione w ochronie zdrowia. Jak dużo obowiązków spoczywa na szpitalu, który musi na bieżąco dostosowywać się do nowych przepisów i nawet gdy coś już wcześniej zostało zrobione to wciąż może wymagać kolejnych prac i środków - stwierdza Maria Słota.
Przykładem jest tu lądowisko dla helikopterów, które zostało dostosowane w 2016 r. do obowiązujących przepisów  za ponad 800 tys. zł,  a które obecnie musi zostać ponownie zmodernizowane (napiszemy więcej o tym w jednym z następnych numerów gazety).

Pewne działania związane z funkcjonowaniem placówki szpital ma już za sobą. Kilkanaście lat temu celem, jaki postawiły sobie za priorytet władze szpitala było przeniesienie wszystkich oddziałów szpitalnych do budynków przy ul. Chopina. I to udało się osiągnąć w ubiegłym roku, kiedy to do nowo wybudowanego budynku wprowadziła się ginekologia, położnictwo oraz oddział dziecięcy a do zwolnionych pomieszczeń trafił oddział rehabilitacji neurologicznej z innej dzielnicy. Zorganizowano to tak, że teraz znajduje się on naprzeciwko oddziału neurologicznego, więc pacjenci mają szerszy dostęp do opieki medycznej.

Reklama

- Pacjent z rehabilitacji neurologicznej ma teraz w jednym miejscu zapewnioną pełną diagnostykę i szerokie możliwości konsultacji medycznych. Skończyło się przewożenie pacjentów, szczególnie tych leżących, co powodowało niedogodności no i koszty. To krok w kierunku bezpieczeństwa i komfortu pacjenta - mówi dyrektor Słota.

Za nowym skrzydłem szpitala, wyposażeniem oddziałów poszły także zmiany kadrowe m.in. na oddziale dziecięcym czy ginekologii. Przybywa lekarzy, także rezydentów, którzy chcieliby się związać z kraśnicką placówką.

Reklama

A co czeka pacjentów i personel jeszcze w tym roku?

- Jednym z naszych priorytetów jest przeniesienie fizjoterapii ambulatoryjnej z lokalu przy ul. Wyszyńskiego do budynku przy al. Niepodległości po dawnym oddziale kadriologicznym na parterze. - deklaruje dyrektor.

Użytkowany budynek na ul. Wyszyńskiego ma ponad 1000 m. kw i wymaga dużych nakładów finansowych. Na kompleksową rehabilitację potrzebna jest  połowa tego metrażu. Obecnie temat przeniesienia jest na etapie projektu, który trzeba uzgodnić m.in. z Inspekcją Sanitarną. Jest jednak szansa, że w pierwszym półroczu tego roku pacjenci będą mogli skorzystać z zabiegów rehabilitacyjnych już w nowym miejscu i w lepszych warunkach lokalowych. Co ważne po przeniesieniu powstanie tu kompleks medyczny gdzie do przychodni specjalistycznych dołączy fizjoterapia. Po sąsiedzku funkcjonuje też zabiegowa kardiologia 4Cardia i odnowione centrum krwiodawstwa.

Reklama

- Takimi działaniami chcemy pacjenta postawić w centrum. Stworzyć dobre możliwości diagnostyczne, lokalowe i dać poczucie bezpieczeństwa. Musimy działać z głową, tak by pacjentom było łatwiej poruszać się w tych trudnych tematach polepszania swojego zdrowia a szpital miał możliwość sfinansowania swojej działalności  - tłumaczy dyrektor szpitala.

Kolejną priorytetową sprawą dla dyrekcji jest utworzenie dodatkowych pomieszczeń dla zakładu opiekuńczo-leczniczego, w budynku w którym znajduje się ZOL. Chętnych pacjentów przybywa, a liczba miejsc nie rośnie. Na to by wolne pomieszczenia adoptować trzeba sporych środków, które dyrekcja zamierza pozyskiwać z zewnątrz by poszerzyć liczebność obecnego oddziału.

Reklama

W tym roku jest  także  plan na  zmodernizowanie pomieszczeń na trzecim piętrze budynku szpitala, gdzie dawniej mieścił się blok operacyjny, potem były prowizoryczne szatnie i prowizoryczna kaplica. Po przebudowie tego miejsca powstaną nowe gabinety związane z diagnostyką czy rehabilitacją dla pacjentów neurologicznych. Powstanie też kaplica szpitalna z prawdziwego zdarzenia.

Szpital rozpoczął także sygnalizowany już proces związany modernizacją i dostosowaniem do przepisów kraśnickiego SORu. W tym roku ruszą działania projektowe. Niestety pomimo podpisanej umowy z ministerstwem nie jest pewne jego pełne finansowanie. Remontów i odnowienia wymaga także budynek w którym znajduje się oddział pulmonologii, chemioterapia i oddział paliatywny.

Reklama

Wszystkie te działania wymagają pieniędzy, a z tym najlepiej nie jest.

- 99 procent przychodów musimy wypracować sami, realizując kontrakt z NFZ. Niestety z drugiej strony narzucane są nam przepisy, chociażby te związane ze wzrostem wynagrodzeń, za którymi nie idzie adekwatna zmiana w wysokości kontraktów i stanowi to duże wyzwanie - mówi wprost dyrektor Słota. 

Placówkę jak może wspiera, poprzez dotacje unijne Urząd Marszałkowski dzięki czemu powstał nowoczesny budynek z kompleksową opieką dla kobiet, matek i dzieci oraz powiat, który zabezpieczył  już środki na modernizację pomieszczeń na trzecim piętrze szpitala.

Reklama

- Ochrona zdrowia to ważna część funkcjonowania powiatu. Wspieramy placówkę, by szpital i jego   poradnie specjalistyczne funkcjonowały jak najlepiej a jednocześnie by dostęp do usług medycznych był jak najszerszy. Widzimy dobry kierunek rozwoju i zmiany na lepsze, ale to trudny temat, bo nie wszystko zależy od nas - mówi starosta kraśnicki Paweł Kudrel.

Dyrektor Słota wierzy też w załogę, w ludzi pracujących w szpitalu.

- Mamy w kraśnickim  szpitalu kompetentnych i fajnych ludzi. Dobry zespół medyczny ale też  dobrych pracowników z innych, niezbędnych do funkcjonowania obszarów. Wielu z nich to pasjonaci, którzy związani są z tym szpitalem i miastem od lat i to dzięki współpracy, zaangażowaniu i ich pasji  musi nam się udać - mówi dyrektor.

Zanim radni przyjęli program naprawczy (16 głosów za, 0 przeciw, 3 wstrzymujące) przez ponad godzinę dyskutowali nad jego zapisami.

- Trzeba przyjąć z zadowoleniem, że sytuacja szpitala się normuje. Ale trzeba powiedzieć, że pewne rzeczy proponowane w tym w programie są po prostu życzeniowe, bo żeby cokolwiek realizować, trzeba mieć środki własne i zachwyconym tym programem nie można być. Ale jak się coś zapisze to nic nie kosztuje - stwierdził radny Roman Bijak.

Szacuje się, że żeby wdrożyć większość zapisów planu szpital musiałby dysponować środkami min. 15 mln zł a jest strata. Jaka będzie za 2023 rok jeszcze nie wiadomo.
Szereg krytycznych uwag i konkretnych pytań do programu miał natomiast radny Karol Rychlewski, który tematowi szpitala regularnie poświęca swoje interpelacje.

Do trudnego okresu szpitala nawiązał radny Tadeusz Wojtak.

- Pocieszającym jest fakt, że to od tego trudnego okresu w jakim znalazł się szpital w 2022 roku nastąpiła w nim stabilizacja natury finansowej, chociaż jeszcze daleko brakuje do niezagrożonej płynności finansowej - stwierdził radny. - Skąd wzięła się ta duża strata powiedziała nam pani dyrektor, i to jest wada systemowa, bo jak można z jednej strony nakładać obowiązki wzrostu wynagrodzeń, a z drugiej strony nie zagwarantować tego w procedurach. - mówił radny.

Radni wskazywali też na takie prozaiczne rzeczy jak możliwość zaparkowania przy szpitalu.

- To jest duży mankament, bo to jest wizerunek szpitala i utrudnienie dla pacjentów czy ich rodzin. Myślę, że trzeba byłoby próbować pozyskać pieniądze na ten cel. - mówił radny Ryszard Iracki.

Były też podziękowania dla kadry medycznej dzięki pracy której poprawia się nie tylko zdrowie pacjentów ale i sytuacja finansowa dzięki prawie w 100% wykonaniu planu za ostatni rok. 
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama