Reklama

Szpitalne „perełki” w kraśnickiej placówce

To do Kraśnika przyjeżdżają z chorymi dziećmi rodzice z czterech okolicznych powiatów. Tylko u nas działa bowiem nocna i świąteczna opieka dedykowana najmłodszym pacjentom. Niedługo też nasz szpital będzie jednym z czterech w województwie, gdzie leczyć się będzie immunoglobinami. Dobre wiadomości dotyczą też ekstra pieniędzy jakie wpłyną do szpitalnej kasy za tzw. nadwykonania.

Przez kraśnicki SOR oraz nocną i świąteczną opiekę przewija się dziennie około 100 pacjentów.  Od początku roku do końca marca ponad 1300 przyjęć to były dzieci.

- Macie Państwo w szpitalu perełkę, bo obsługujemy w nocnej i świątecznej opiece dziecięcej cztery powiaty. To jest coś wyjątkowego w województwie. Jest może 3-4 szpitale, które tego typu opiekę prowadzą. Zamierzamy to dalej robić, bo pacjentów jest dużo i zamierzamy tym dzieciom pomagać. - mówił do radnych podczas marcowej sesji dyrektor ds. medycznych szpitala Piotr Krawiec.

Reklama

W powiatowej placówce rośnie też ilość hospitalizacji.

- Inne szpitale nie mogą dogonić poziomu wykonania sprzed covidu, nie mogą wyjść z dołka. Natomiast my wyszliśmy już z tej zapaści i robimy teraz dużo więcej - stwierdził dyrektor Krawiec.

Jak mówił do 26 marca na szpitalnych oddziałach przeprowadzono 632 zabiegów. Najwięcej ich wykonał oddział ortopedyczno-urazowy, następnie chirurgia i oddział ginekologiczny. To wszystko wpływa na finanse szpitala, które powoli wychodzą na prostą po ponad 20 milionowej stracie w 2022 roku. Jak mówił radnym dyrektor niedawno 1,3 mln dotarło na konto ZOZu za świadczenia nielimitowane.

Reklama

- Czyli to co i tak by zapłacił, to tutaj Fundusz łaski nie robił. Natomiast te pieniądze już są na koncie ZOZu, już zmniejszyły stratę za rok ubiegły. - powiedział dyrektor.

Szpital rozlicza też pozostałe świadczenia.

- Trwa wymiana pism, w sprawie świadczeń limitowanych wykonanych poza ryczałtem. - dodał Krawiec.

Szpital miał takich świadczeń na 2,35 mln zł. To bardzo ważne pieniądze dla kraśnickiej placówki.

- Zwróciliśmy się do Funduszu o zapłatę. Była deklaracja że wszystkie świadczenia będą zapłacone. Na dzień dzisiejszy jest deklaracja taka, że będzie zapłacone średnio osiemdziesiąt procent tych nadwykonań co da nam 1,9 mln zł. My się z tego cieszymy, natomiast reszta Polski ma zapłacone sto procent. W takiej samej sytuacji co lubelskie jest podkarpacie, podlaskie. - mówił wicedyrektor ZOZu.

Reklama

To wszystko spowoduje, ze strata za ubiegły rok jest wyliczona na około 2 mln zł.

- To olbrzymi sukces szpitala i Państwa. To jest dziesięć procent tego co zakładaliśmy. Rok temu to było dla mnie niewyobrażalne. Zadziałały tu oszczędności i ciężka praca  na oddziałach tak by kontrakt się zwiększał - mówił do radnych Piotr Krawiec.

Ale to nie koniec, bo szpital stara się o zapłatę połowy nadwykonań, jakie zrealizowano w tzw. ryczałcie.

- Realizowany on jest na zasadzie, że Fundusz płaci a my mamy pracować. Natomiast zrobiliśmy trochę więcej, niż umówiliśmy się z NFZem i liczymy na te pieniądze. Jest wstępna obietnica, że to będzie połowa nadywkonań. Ale czy to będzie, kiedy to będzie nie wiadomo. - poinformował radnych dyrektor.

Reklama

Są też dobre wieści jeśli chodzi o nowe metody leczenia.

- Fundusz na naszą prośbę ogłosił konkurs na leczenie immunoglobinami na oddziale neurologii. Jest cała masa pacjentów, którzy powinni być leczeni tą metodą ale by to realizować musieliśmy się prosić szpitala w Sandomierzu albo na Kraśnickich w Lublinie. Udało nam się namówić Fundusz by u nas to zakontraktował - poinformował Piotr Krawiec.

Kraśnik będzie jednym z czterech w województwie który będzie prowadził taką terapię. Jest ona dosyć droga bo koszt leczenia jednego pacjenta to kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Reklama

Wraca też hospicjum domowe, które z braku lekarza nie funkcjonowało od stycznia. Teraz udało się znaleźć nawet dwóch chętnych i szpital po podpisaniu umowy znów będzie realizował taką opiekę.

Niestety dyrektor miał też gorsze informacje.

Najprawdopodobniej zawieszona zostanie działalność poradni gastroenterologicznej. Jeden lekarz, który przyjmował w niej zwolnił się i na razie nie ma zastępcy. Jeśli uda się znaleźć takiego działalność zostanie przywrócona. To poradnia, do której są największe kolejki.

Reklama

Problem będzie także z mammografią, bo zwolniła się jedna z pań, które opisywały wyniki, a musi ich być minimum dwie.

- Na jakiś czas szpital będzie więc musiał zawiesić tą działalność, ale myślę, że tu się uda docelowo kogoś znaleźć - mówił podczas sesji.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama