W niedzielnym spotkaniu ligowym Stal Kraśnik ponownie musiała przełknąć gorycz porażki. Choć gra niebiesko-żółtych nie wyglądała źle, to drużyna prowadzona po raz pierwszy przez nowego szkoleniowca, Szymona Szydełko, uległa KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski.
Mimo że KSZO to zespół walczący o awans, a Stal stara się utrzymać w III lidze, to na boisku tej różnicy widać nie było. Początek meczu był wyrównany i żadna ze stron nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi.
Goście starali się zagrozić głównie po stałych fragmentach gry, jednak defensywa gospodarzy radziła sobie z tymi próbami. Najgroźniejszą sytuację w pierwszej części stworzyli stalowcy. Niestety strzał Vladyslava Buhaia minimalnie minął bramkę.
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku z większą energią. Już na początku drugiej połowy Sascha Martinez spróbował swoich sił uderzeniem z dystansu, jednak bramkarz gości zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Chwilę później dogodnej okazji nie wykorzystał Danny Babor uderzając niecelnie.
Decydujący moment spotkania nastąpił w 61. minucie. Po akcji przeprowadzonej przez KSZO lewym skrzydłem piłka trafiła w pole karne, gdzie najlepiej odnalazł się Mateusz Majewski. Napastnik gości precyzyjnym strzałem głową umieścił futbolówkę w siatce, dając swojej drużynie prowadzenie.
Stal próbowała odpowiedzieć. Szansę na wyrównanie miał Buhai, który po podaniu od Martineza oddał groźny strzał z kilkunastu metrów. Bramkarz KSZO zdołał jednak wybić piłkę poza linię końcową.
W końcówce gospodarze dążyli do zdobycia wyrównującego gola, jednak brakowało im skuteczności w decydujących momentach. Z kolei goście mieli jeszcze okazje po kontratakach, lecz nie potrafili ich wykorzystać.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem drużyny z Ostrowca Świętokrzyskiego. Mimo ambitnej postawy Stal Kraśnik nie zdołała przerwać niekorzystnej serii.
Stal Kraśnik – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 0:1
Stal: E. Topór – Zawistowski, Duarte, Czerech, Marcinkowski, Dombouya, Martinez, Łukawski (71 Peciak), Król, Babor (60 Tonin), Buhai (83 Mordasiewicz).
zdjęcia w fotogalerii: Paweł Bieleń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze