Taką decyzję podjęli na piątkowej sesji radni miejscy. Dzięki tym pieniądzom, po dokonaniu zakupów, na około trzy miesiące szpital powinien być zabezpieczony w środki ochronne. Około 60 osób odpowiedziało także na apel dyrekcji szpitala i szyje dla niego bezpłatnie maseczki. ZOZ szukać też będzie respiratora, który mógłby kupić, a który w razie zagrożenia realnie pomógłby chorym zarażonym koronawirusem.
Z inicjatywą przekazania pieniędzy dla szpitala wyszedł burmistrz Wojciech Wilk.
- Jestem po rozmowach z dyrektorem Piotrem Krawcem. Musimy się przygotować na to, co nas być może czeka - mówił na piątkowej sesji burmistrz. Zaproponował on radnym przekazanie 150 tys. zł na odzież i środki ochronne dla pracowników kraśnickiego szpitala.
- Na podstawowe rzeczy typu maski, fartuchy, rękawice powinno to wystarczyć na około trzy miesiące - powiedział nam dyrektor ds. lecznictwa SP ZOZ Piotr Krawiec.
Na wniosek radnej Iwony Włodarczyk dołożono kolejne 150 tys. zł z przeznaczeniem na respirator dla ZOZu.
Dla wielu pacjentów z koronawirusem respirator to jest jedyny ratunek, stosowany przy niewydolności oddechowej, która się pojawia przy cięższych przypadkach koronawirusa.
- Na takie urządzenie z górnej półki trzeba czekać około 12 tygodni. To za długo jak dla nas. Chcemy być wcześniej przygotowani. Szukamy więc innych ofert. Chcemy kupić takie rzeczy, które rzeczywiście się przydadzą - mówi dyrektor Krawiec.
Szpitale pracują obecnie w stanie podwyższonej gotowości. Wojewoda monitoruje ilość wolnych respiratorów w całym województwie. Gdyby się okazało, że są one bardziej potrzebne w innych miejscach może istnieć potrzeba przenoszenia respiratorów z jednej placówki do drugiej i może się okazać, że sprzęt z naszego szpitala może trafić tam gdzie będzie w danym momencie bardziej potrzebny.
Obecnie w naszym szpitalu znajduje się 12 sprawnych respiratorów z czego 6 nie spełnia wymogów związanych z leczeniem w przypadkach koronawirusa.
Kraśniczanie z dużym entuzjazmem odpowiedzieli na apel szpitala w sprawie pomocy przy szyciu maseczek (szczegóły tutaj).
- Ludzie się pięknie zachowali. Bardzo im za to dziękujemy. Odzew był dużo większy niż byliśmy przygotowani. Około 60 osób w tej chwili szyje za darmo dla nas maseczki. Niektórzy ze swoich materiałów, niektórym przekazaliśmy ten, który mieliśmy. Zamówiliśmy też kolejną partię materiału i będziemy tę akcję kontynuować - mówi dyrektor Krawiec.
Dzięki tej akcji już powstanie kilka tysięcy maseczek, z których skorzystać będą mogli pracownicy SP ZOZu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze