Teraz grozi jej kara do 2 lat pozbawienia wolności za zgłoszenie na policji przestępstwa którego w rzeczywistości nie było. Chodzi o 19-letnią mieszkankę gminy Zakrzówek, którą rzekomo napadło 3 nieznanych mężczyzn i wyrwało torebkę.
Do zdarzenia miało dojść 20 grudnia. Jak relacjonowała dziewczyna koło godziny 22.00 wyszła sama z jednego z kraśnickich barów, gdzie przebywała ze znajomych, i udała się do samochodu. Ten miał być zaparkowany na parkingu przy ulicy Urzędowskiej. Tam, podczas wsiadania do samochodu, zaczepiło ją 3 nieznajomych mężczyzn. Jeden z nich wyrwał jej torebkę, w której znajdowały się dokumenty, pieniądze i telefon komórkowy, i uciekł z nią.
Przeczytaj też
Policyjny konkurs rozstrzygnięty: Czarnota i Kot najlepszymi dzielnicowymi
Kraśnik. Policjanci złapali złodziei papierosów
Gdy policjanci zaczęli sprawdzać przekazane przez ?poszkodowaną? informacje wyszło na jaw, że nic takiego nie miało miejsca, a doszło do złożenia fałszywego zawiadomienia.
19-latka w końcu przyznała się, że torebkę zgubiła. Rzekomą kradzież zgłosiła na policji w obawie przed złością rodziców w związku z utratą dokumentów. Jak się jedna okazało kłamstwo ma krótkie nogi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze