Wiele miejsca w ostatnich miesiącach poświeciliśmy młodym mieszkańcom powiatu kraśnickiego, którzy biorą udział w zawodach First Robotics Competition. Nasz Team 5883 to pierwsza polska ekipa złożona z uczniów szkół średnich z Polski angażująca się w takie konkursy. Polscy studenci w podobnych projektach uczestniczą już od dłuższego czasu i to z dużymi sukcesami. Przykładem tego może być ekipa z Politechniki Rzeszowskiej, która dwa razy z rzędu zwyciężała w University Rover Challenge. W budowę łazika marsjańskiego (bo tego dotyczy wspomniany konkurs) z Rzeszowa angażował się absolwent kraśnickiego I LO im. Tadeusza Kościuszki, teraz już mgr. inż., Grzegorz Szpyra.
URC to prestiżowe międzynarodowe zawody rozgrywane corocznie na pustyni w stanie Utah, gdzie m.in testowany był łazik Curiosity, który teraz jeździ po Marsie, czy nagrywany był słynny film "Marsjanin". Biorące w nich udział drużyny studentów z całego świata budują zdalnie sterowane roboty, które walczą ze sobą w kilku konkurencjach. Mają one do wykonania zadania jakie mogą czekać załogową misję marsjańską w przyszłości. Rozwiązania konstrukcyjne wykorzystywane w robotach są często wykorzystywane w projektach organizacji The Mars Society.

Jak w rzeszowskiej ekipie biorącej udział w URC znalazł się Grzegorz Szpyra?
- Jeszcze w liceum zaczęło się moje zainteresowanie techniką, robotami i różnego rodzaju maszynami. Podbój kosmosu był moją pasją na długo przed studiami. Kiedy na Politechnice Rzeszowskiej odbyło się spotkanie z przedstawicielami Mars Society Polska na temat możliwości utworzenia zespołu zgłosiłem się jako jeden z pierwszych ochotników. Było nas ośmiu niedoświadczonych studentów z bardzo ograniczonym budżetem, Zbudowaliśmy robota za kwotę, która jest mniejsza niż wartość naszych obecnych silników napędu kół - wspomina absolwent kraśnickiego I LO.
Pierwszy robot zbudowany przez rzeszowskich studentów zajął miejsce w środku stawki. Kolejny, rok później, zajął trzecie miejsca, a ostatnie dwa lata (2015 - 2016 rok) to już triumfy ekipy z województwa podkarpackiego.
- W projekcie byłem odpowiedzialny za moduł manipulatora, czyli swego rodzaju robotycznego ramienia, które może manewrować obiektami i jest w stanie wykonać większość czynności jakie człowiek w skafandrze astronauty jest w stanie zrobić jedną ręką. W 2013 i 2014 roku manipulator był całkowicie moim dziełem. W 2015 i 2016 roku ludzi tworzących tę konstrukcję było już więcej. Dodatkowo zajmowałem się konstrukcją urządzenia do poboru próbki gleby na łaziku i chwytaka, który służy łazikowi jako "ręka" - wyjaśnia Grzegorz Szpyra.

W czym łazik z Rzeszowa był lepszy od konkurencyjnych konstrukcji, jakie zadania musiał wykonać i w końcu jak czas nauki w Kraśniku wspomina Grzegorz Szpyra można przeczytać w wywiadzie, który ukazał się w aktualnym wydaniu Głosu Kraśnickiego, które dzisiaj trafia do sprzedaży.
Zdjęcia: archiwum Grzegorza Szpyry
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze