Fajerwerków może w tym spotkaniu nie było, ale jak przystało na pojedynek zespołów z ligowej czołówki, walki i emocji zdecydowanie nie zabrakło. Tęcza Kraśnik dwukrotnie musiała odrabiać straty i ostatecznie uratowała remis dopiero w doliczonym czasie gry. Spotkanie z Sygnałem Chodel zakończyło się wynikiem 2:2.
Mecz zapowiadał się niezwykle interesująco, ponieważ przed pierwszym gwizdkiem zarówno Tęcza, jak i Sygnał miały na koncie komplet zwycięstw. Nic więc dziwnego, że spotkanie przyciągnęło na stadion dużą liczbę kibiców. Frekwencja była na tyle wysoka, że chętnych do obejrzenia pojedynku było więcej niż miejsc siedzących na trybunach.
Spotkanie lepiej rozpoczęli goście prowadzeni przez grającego trenera Daniela Szewca. Już w 6. minucie na listę strzelców wpisał się Paweł Sułek, dając Sygnałowi prowadzenie.
Stracona bramka nie wybiła gospodarzy z rytmu. Tęczowcy konsekwentnie realizowali założenia trenera Michała Rzeźnika i próbowali przejąć inicjatywę. Problemem była jednak dobrze zorganizowana defensywa Sygnału. Gdy gospodarzom udawało się znaleźć drogę do sytuacji strzeleckich, na posterunku był bramkarz przyjezdnych.
Tęcza dopięła swego po pół godzinie gry. Swoją szybkość wykorzystał Marcin Wójcik, który popisał się efektownym rajdem, a następnie pewnie wykończył akcję, doprowadzając do remisu.
Po zmianie stron nieco lepiej prezentowali się gospodarze. Tęcza częściej przebywała na połowie rywala i szukała okazji do zdobycia drugiej bramki. Gol padł jednak po drugiej stronie boiska. W 55. minucie Karol Strug ponownie wyprowadził Sygnał na prowadzenie. Trafienie wyraźnie dodało gościom pewności siebie. W kolejnych minutach mieli oni kilka okazji, by podwyższyć wynik, ale brakowało im skuteczności i precyzji przy wykończeniu.
W 68. minucie sytuacja Sygnału skomplikowała się. Sułek zobaczył drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji musiał opuścić boisko. Chodlanie do końca spotkania musieli więc radzić sobie w dziesiątkę.
Gra w przewadze liczebnej dawała Tęczy dodatkowy argument do walki o remis, ale gospodarzom długo nie udawało się przełamać defensywy rywala. W kilku sytuacjach Sygnał ratował również jego bramkarz. Swoje okazje mieli między innymi Bartosz Widomski, Stanisław Zdybel oraz Filip Głaz. Ten ostatni w końcówce meczu wreszcie znalazł sposób na pokonanie golkipera gości.
Głaz trafił do siatki już w doliczonym czasie gry, zapewniając Tęczy remis 2:2. Zdobytej bramce towarzyszyła efektowna celebracja – strzelec gola zakończył ją sekwencją gwiazdy i salta.
Tęcza, mimo dwukrotnego odrabiania strat, zachowała więc miano niepokonanej i podzieliła się punktami z jednym z głównych rywali w walce o czołowe miejsca w tabeli. Za tydzień kraśniczan czeka wyjazdowy mecz w Gościeradowie.
Tęcza Kraśnik – Sygnał Chodel 2:2 (1:1)
Bramki: Marcin Wójcik, Filip Głaz – Paweł Sułek, Karol Strug
Zachęcamy do obejrzenia fotogalerii z meczu autorstwa Pawła Bielenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze