Niedzielny mecz pomiędzy Orłem Urzędów a Tęczą Kraśnik zapowiadał się emocjonująco i taki był. Skuteczniejszy i bardziej przekonywujący był zespół gości i to do Kraśnika pojechały ostatecznie 3. punkty. Dwie bramki Orłowi zaaplikował zaledwie 15-letni Oskar Rybak.
Początek meczu rozegranego w Urzędowie to spokojne budowanie ataku pozycyjnego przez Tęczę i próby znalezienia luki w szykach obronnych Orła. Ta znalazła się bardzo szybko, bo już w 4. minucie spotkania. Uderzeniem z dystansu bramkarza Orła zaskoczył młodziutki, 15-letni Oskar Rybak. Co prawda Rafał Gonder zdołał sparować jego strzał na poprzeczkę, ale piłka po odbiciu od niej przekroczyła linię bramkową i sędzia wskazał na środek boiska.
Stracona bramka zmusiła podopiecznych trenerów Rafała Tomiły i Konrada Szmyrgały do podjęcia prób, by stratę odrobić. Tęcza grała jednak swoje i w 22. minucie dołożyła kolejną bramkę. Lewą stroną pociągnął Patryk Misiurek i zagrał do Stanisława Zdybla. Ten przedłużył do Rybaka, który uderzył precyzyjnie i po raz kolejny zmusił urzędowskiego golkipera do wyciągnięcia piłki z siatki.
Starania Orła przyniosły efekt w 31. minucie. Obrońcy Tęczy nie zdołali przeciąć piłki zagranej z lewej strony wzdłuż pola karnego i to wykorzystał Paweł Zięba z bliskiej odległości pakując piłkę do siatki.
W drugą połowę lepiej wszedł zespół trenerów Michała Rzeźnika i wspierającego go Mateusza Lenarta. W 53. minucie pięknym uderzeniem po dalszym słupku popisał się Patryk Misiurek i Tęcza ponownie była na dwubramkowym prowadzeniu.
Gorąco zrobiło się znowu po 85. minucie, bo interweniując golkiper przyjezdnych Krzysztof Ziętek zdaniem arbitra sfaulował Patryka Rybę i sędzia bez namysłu wskazał na 11. metr. Rzut karny dla gospodarzy pewnie wykorzystał Zięba i zrobiło się 2:3.
Orzeł nie zdołał jednak pójść za ciosem. Ostatni głos należał do gości, ale pomógł im w tym urzędowski golkiper. Mimo że akcja toczyła się w zupełnie innej części boiska Rafał Gonder, prawdopodobnie za obrażanie sędziego, zobaczył żółtą kartkę, a arbiter podyktował rzut wolny pośredni z odległości kilkunastu metrów od bramki gospodarzy. 10 zawodników Orła ustawiło się w murze, ale Marcin Wójcik, po podaniu od Kornela Markowicza, znalazł lukę i Tęcza mogła się cieszyć z 4. bramki i w konsekwencji ze zwycięstwa.
Orzeł Urzędów – Tęcza Kraśnik 2:4
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze