Reklama

Brama w bloku Rynek 10, jedno z charakterystycznych miejsc Annopola, przeszła do historii

Wspólnota bloku Rynek 10 mieszczącego się w centrum miasta zdecydowała się zamurować bramę znajdującą się w ich nieruchomości. W miejscu tym ma zostać zlokalizowana kotłownia gazowa, która ma ogrzewać całą nieruchomość. Wspólnota miała oczywiście prawo do podjęcia takich działań w swoim budynku, ale decyzja ta budzi wśród mieszkańców miasta pewne kontrowersje. Problem ten poruszony został w jednym kwietniowych numerów Gońca Gazety Powiatowej.

- Ta brama była tu od zawsze. Często z niej korzystam, jak idę na przykład do sklepu, bo tędy mam po prostu krócej. Szkoda byłoby, gdyby została zlikwidowana – komentowała w rozmowie z dziennikarzem gazety pani Maria, jedna z mieszkanek Annopola.

- To pierwszy blok, który powstał po wojnie. Budując go nie bez przyczyny zrobiono tam bramę. Prowadziła w głąb powstającego robotniczego osiedla dla górników kopalni fosforytów i była dla wszystkich skrótem prowadzącym na Rynek. Brama w pewnym sensie nawiązywała też do przedwojennej zabudowy w tym miejscu – przypomniał na łamach Gońca Dariusz Zgardziński, annopolski fotograf. - Przed wojną było tam przejście między zabudowaniami. Prowadziło do kwartału żydowskiego, gdzie stały dwie synagogi, żydowska szkoła i łaźnia. Dzisiaj brama nadal spełnia swoją funkcję. Korzysta z niej każdego dnia ok. 200 mieszkańców czterech bloków. Sam również bardzo często nią przechodzę idąc z Rynku, chociaż mieszkam w innej części miasta. Jest to też jedyna tego typu brama w Annopolu i zarazem jedna z najciekawszych architektonicznie struktur w niewielkiej przestrzeni naszego miasta. A dla mnie osobiście, jako fotografa, to jedno z najbardziej fotogenicznych jego miejsc – powiedział poproszony przez gazetę o komentarz Dariusz Zgardziński.

Reklama

 

foto Dariusz Zgardziński

 

Losy bramy od pewnego czasu były już jednak przesądzone.

- Zaplanowaliśmy termomodernizację naszego budynku, a do tego chcemy zrobić kotłownię i podłączyć sobie gaz w naszych mieszkaniach. Do tej pory palimy w piecach, co jest uciążliwe. Chcemy iść z postępem. Nie mamy jednak wolnego placu, na którym moglibyśmy zlokalizować kotłownię i stąd decyzja, by do tego celu wykorzystać właśnie bramę w naszym bloku – poinformowała na łamach gazety Katarzyna Dzadz, mieszkanka i członek zarządu wspólnoty Rynek 10 w Annopolu. - Do nas też dotarły głosy, że część mieszkańców jest niezadowolona z tej naszej decyzji, ale nie mamy innego wyjścia. Nie ma też już od niej odwrotu, bo na inwestycję, która zakłada zabudowę bramy, dostaliśmy unijną dotację. Inwestycja zacznie się wiosną. Obiecaliśmy jednak burmistrzowi, że zostawimy zarys bramy na elewacji naszego budynku – zapewniła pani Katarzyna.

Reklama

Do sprawy odniosły się także władze miasta.

- Mnie jako mieszkańcowi Annopola, osobie, która tu się urodziła, szkoda, że tej bramy tu nie będzie, ale z drugiej strony rozumiem mieszkańców tego bloku. Jedna sprawa to brak innej lokalizacja dla kotłowni, ale kolejna to sposób, w jaki to miejsce bywa wykorzystywane. Niestety czasami traktowane jest ono jako toaleta, zapachy i czystość pozostawiają tam więc wiele do życzenia. Także tam schronienie znajdują sobie panowie, którzy spożywają alkohol. Zdaję sobie sprawę, że może to być uciążliwe dla mieszkańców – ocenił w rozmowie z dziennikarzem Gońca burmistrz Annopola Wiesław Liwiński.

Reklama

Dzisiaj, w dwa tygodnie po publikacji artykułu, brama już jest historią. Została zamurowana.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama