Tak można by wywnioskować z danych które zawarte są w Miejskim Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Zmniejsza się liczba punktów sprzedaży alkoholu i kwota jaka w związku ze sprzedażą takich wyrobów wpływa do budżetu miasta.
Co roku Rada Miasta uchwala Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii. To z niego finansuje się działania terapeutyczne, edukacyjne i profilaktyczne związane z przeciwdziałaniem alkoholizmowi i narkomanii. Korzystają z tych pieniędzy terapeuci, organizacje związane z edukacją oraz szeroko pojętą profilaktyką czy kluby sportowe, które prowadzą zajęcia sportowe będące możliwością spędzania czasu bez używek.
Pieniądze na te działania pochodzą od sprzedawców (sklepy, lokale gastronomiczne), którzy płacą m.in. za koncesję oraz opłaty za sprzedaż alkoholu uzależnione od ilości, którą sprzedadzą.
Na rok 2018 kwota jaką zaplanowano jest najniższą od kilku lat. Czy to znaczy, że kraśniczanie piją mniej? Na pewno zmniejsza się liczba punktów sprzedaży napojów alkoholowych. W 2014 roku było ich na terenie miasta 108, rok później ich liczba wzrosła o 3, by w 2016 roku spaść do 105. Do 30 lipca 2017 roku było tych punktów 101.
- Na przyszły rok mamy najmniej pieniędzy na Fundusz od kilku lat – powiedziała podczas dyskusji nad Miejskim Programem kierownik MOPS, który sprawuje nad nim piecze.
I rzeczywiście, patrząc na ostatnie lata środków, które pochodzą z koncesji i sprzedaży alkoholu znacznie nie przybywa. W 2014 było to 905 tys. zł, rok później– 910 tys. zł, w 2016 zanotowano spadek do kwoty 895 tys. zł. Na ten rok kwota jaką zapisano w Programie to – 900 tys. zł. Na 2018 kwota jest najniższa od lat i wynosi 865 tys. zł.
- Spadek liczby punktów wynika prawdopodobnie z tego, że małych sklepów osiedlowych, w których można kupić alkohol jest coraz mniej – powiedział nam jeden z właścicieli sklepów spożywczych, który od lat handluje alkoholem – Jest też duża rotacja, bo niektóre sklepy się zamykają, w ich miejsce lub gdzieś w pobliżu otwierają je inne podmioty, a początkowo płacą one mniejszą kwotę niż te, które handlują alkoholem już od lat – dodaje sklepikarz.
Handlujący zwracają też uwagę, że pewna część spożywanego w dzisiejszych czasach alkoholu pochodzi z tzw. własnego wyrobu, którego ilość jest praktycznie nie do zmierzenia.
Pewne dane mogą wskazywać jednak na to czy kraśniczanie piją dużo i czy mają z ty problem. Wg. danych Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych liczba nowych wniosków które do niej wpływają w związku z nadużywaniem alkoholu spada. W 2014 było to 92 wnioski, w 2015 – 93, ale w 2016 tylko 77 a do 30 lipca br. 36. Osób uzależnionych lub współuzależnionych wezwanych przez Komisję było w 2014 roku 275. Rok później liczba ta spadła o 3 osoby, by w minionym roku skoczyć do 284. W tym roku do końca lipca takich osób było 110.
Zmienia się także liczba skierowanych na leczenie odwykowe. W 2014 było to 49 osób, rok później tylko 35, by w 2016 roku znów skoczyć aż do 54 osób. W tym roku (do 30.07) Komisja skierowała do Sądu Rejonowego 19 wniosków do zastosowania leczenia odwykowego.
Także dane Komendy Powiatowej Policji wskazują, że spada liczba zdarzeń związanych z alkoholem. I tak zdarzeń drogowych gdzie sprawcy byli pod wpływem alkoholu w Kraśniku w 2014 było 26, rok później 12, w 2016 – 3, a w bieżącym roku do końca lipca ani jednego.
Spada także liczba interwencji związanych z tzw. Niebieską Kartą, czyli przemocą w rodzinach, gdzie jej najczęstszym powodem jest właśnie alkohol. I tak takich interwencji kraśnicka policja zanotowała w 2014 roku 148, w 2015 – 89, w 2016 – 84 a do końca lipca br. 41.
Nie ma jeszcze pełnych danych za ten rok, ale już widać, że tendencje – zarówno te związane ze sprzedażą alkoholu, jego dostępnością, jak i zdarzeniami związanymi z jego spożywaniem - są mniejsze. Czy ta tendencja się utrzyma?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze