Reklama

Czy maliny dadzą zarobić?

W tej chwili wiele wskazuje na to, że zbliżający się tegoroczny sezon owocowy będzie obfity. Łagodna zima nie spowodowała uszkodzeń w plantacjach zarówno tych malinowych, jak i pozostałych. Dość mokra wiosna nadrobiła zimowe straty wilgoci, co przełożyło się na to, że krzewy owocowe dość ładnie się rozwinęły. Łagodnie przeszły również majowe przymrozki. Mimo to plantatorzy maliny podkreślają, że szczególnie odmiany jesienne z racji panującej w ubiegłym roku suszy są bardzo osłabione i zawirusowane, a to może wpłynąć na jakość i ilość zbiorów. Czy taki stan rzeczy oznacza duże zyski dla plantatorów?

Dziś trudno to przewidzieć. Jak podkreślają sami plantatorzy, jak również specjaliści z Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Kraśniku, ilość i jakość owoców w dużej mierze zależy od warunków pogodowych, a te przecież na dłuższą metę są nieprzewidywalne.

- Wiosnę można generalnie ocenić jako sprzyjającą krzewom owocowym. Były opady deszczu i w miarę stabilna temperatura. Jeżeli nic się za bardzo nie zmieni, to wiele wskazuje na to, że sezon zbioru owoców może być dobry – podkreśla Filip Pastucha, kierownik Powiatowego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Kraśniku. - Choć należy pamiętać, że w ubiegłym roku tuż przed okresem zbiorów tak samo określaliśmy ten stan – jako sprzyjający. Później jednak okazało się, że przestał padać deszcz i nastąpił okres suszy, która bardzo wpłynęła na zbiory nie tylko malin, ale wszystkich owoców. Teraz pozostaje więc kwestia, czy w tym roku się to powtórzy, ale tego nikt dziś nie wie - dodaje kierownik Pastucha.

Reklama

Może być tak, że to nie susza, ale jakieś inne anomalia pogodowe wpłyną na obniżenie zapowiadających się na dany moment wysokich zbiorów. To z kolei może wpłynąć na cenę w skupach owoców. I choć zwykle obfite zbiory oznaczają niską cenę, to nieoficjalnie mówi się, że zapotrzebowanie - przynajmniej na malinę, której zapasów na dany moment nie ma - będzie, a cena w skupach będzie na ubiegłorocznym poziomie.

- W odniesieniu do ceny mówi się, że na start będzie to kwota od 3 do 5 zł. W ubiegłym roku było to około 4,50 za kilogram malin. Wszystko jednak okaże się w momencie, kiedy ruszą skupy – podkreśla kierownik Pastucha.

Reklama

 Jak dodają doradcy, o cenie ponad 10 zł za kilogram, jaka obowiązywała pod koniec ubiegłorocznego sezonu w skupach dla maliny jesiennej, raczej trudno mówić. Mimo to plantatorzy liczą na zyski. Oby te optymistyczne owocowe rokowania się potwierdziły

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama