Przede wszystkim nie przegrać - takie było założenie przed meczem, który Jagiellonia Białystok zagrała dzisiaj w azerskim Baku z FK Gabala w ramach II rundy eliminacji Ligi Europy. Udało się je zrealizować, choć była spora szansa, by Jaga do Polski wracała z wygraną. W spotkaniu tym z dobrej strony pokazał się grający w białostockim klubie kraśniczanin Damian Szymański. Mecz transmitowała TVP Sport.
Wychowanek MUKSu Kraśnik i Stali Kraśnik na boisku zameldował się w 53. minucie. Zmienił Jacka Góralskiego. „Szycha” była aktywny, dobrze radził sobie w walce z rywalami, miał nawet szansę na rozstrzygniecie losów meczu na korzyść wicemistrza Polski. Bardzo dobrze zabrał się w 82. minucie z kontrą Jagiellonii, ale niestety Arvydas Novikovas zamiast wykorzystać dobre ustawienie kolegi i podać kraśniczaninowi, zdecydował się na strzał, a piłkę odbił bramkarz FK Gabala.
Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry Damian Szymański popisał się kapitalnym uderzeniem z 25 metrów, ale na wysokości zadania stanął bramkarz gospodarzy i wybił piłkę zmierzającą do bramki.
FK Gabala - Jagiellonia Białystok 1:1
(bramka dla Jagiellonii Taras Romanczuk)
Był to już drugi występ kraśniczanina w eliminacjach Ligi Europy. Damian, także zmieniając Jacka Góralskiego, pojawił się również na boisku w meczu rewanżowym I rundy eliminacji z Dinamo Batumi, który Jagiellonia wygrała 4:0.
Rewanżowy mecz z Gabalą Jagiellonia zagra za tydzień w Białymstoku.
Na zdjęciu Damian Szymański (z prawej strony) podczas przedmeczowego treningu Jagiellonii Białystok w Baku. Foto jagiellonia.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze