W minioną niedzielę, 24 czerwca, załoga IFD Rally Team wzięła udział w Rajdzie Lasowiak - 4 rundzie Mistrzostw Okręgu Rzeszowskiego w KJS. Aleksander Bogusławski i Tomasz Rusinek, ścigający się Citroenem Saxo VTS, zarówno w klasyfikacji generalnej, jak i w swojej klasie ukończyli go na podium, ale gdyby nie kłopoty ze skrzynią biegów, to zwycięstwo byłoby w ich zasięgu.
Rajd z bazą w Stalowej Woli składał się z 7 odcinków specjalnych. Zaczynał się od próby na terenie Huty Stalowa Wola, następnie były dwie pętle na odcinkach w Gielni i Łysakowie, a na koniec jeszcze dwukrotny przejazd tej samej próby co rano na terenie HSW.
- Rajd układał się dla nas ogólnie bardzo dobrze, nie licząc jednego istotnego elementu - skrzyni biegów. Została ona założona do auta kilka dni przed rajdem - dzięki bardzo dobremu zestopniowaniu poszczególnych biegów daje naprawdę świetne osiągi, czuć, że samochód "chce jechać". Niestety już przed rajdem okazało się, że jest problem z drugim biegiem - po odpuszczeniu gazu wypadał, a często nawet nie chciał wejść. Dzięki szybkiej pomocy Wojtka Gierala udało się opanować problem na tyle, że przytrzymując lewarek ręką bieg nie wylatywał – mówi Aleksander Bogusławski.
Taki patent udawało się stosować aż do trzeciego odcinka, gdzie niestety na jednym z podbić bieg wyleciał i już do końca rajdu nie chciał wejść.
- Tak naprawdę cztery i pół odcinka specjalnego przejechaliśmy bez użycia "dwójki", zmieniając bieg z jedynki na trójkę i odwrotnie. Mimo tych ewidentnych strat czasowych udawało się utrzymywać przyzwoite tempo, wygrywając nawet po drodze odcinek Łysaków w klasyfikacji generalnej – informuje kierowca IFD Rally Team.
Zobacz też:
IFD Rally Team znów na rajdowych trasach. Na początek KJS Bircza
Pozwoliło to naszej załodze na zajęcie po raz kolejny 3. miejsca w klasyfikacji generalnej rajdu (na 30 załóg) i tym razem 2. w klasie K2. Do zwycięzców klasy, a jednocześnie generalki, zabrakło zaledwie 2,5 sekundy.
- Analizując teraz nagrania z rajdu możemy stwierdzić, że przez usterkę skrzyni straciliśmy dobre 15-20 sekund, które pozwoliłyby nam z bezpieczną przewagą wygrać rajd nie tylko w naszej klasie, ale też w klasyfikacji generalnej. Taka niestety czasami jest ta dyscyplina. Na szczęście już jakiś czas temu zdaliśmy sobie z tego sprawę i się z tym pogodziliśmy – podsumowuje Bogusławski.
- Następną imprezę pojedziemy już najprawdopodobniej na sporo mocniejszej skrzyni, wyposażonej dodatkowo w tzw. "szperę", czyli mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Mimo problemów technicznych bardzo cieszy nas kolejny dojechany bezpiecznie, w dobrym tempie i bez większych przygód rajd w tym sezonie. W zeszłym sezonie niestety nie było to normą – dodaje pilot Tomasz Rusinek.
Załogę IFD rally Team na rajdowych trasach można oglądać dzięki firmom: RJ Auto Hurtownia Motoryzacyjna, Pro-Lak Mieszalnia Lakierów Samochodowych, Euro-Car Gepard Janów Lubelski - Sprzedaż i Wypożyczalnia Samochodów, Wypożyczalnia Sprzętu Budowlanego WSB Wojciech Gieral / Gieral Motorsport, Rusinek Auto Serwis, Kalin-Serwis i Automobilklub Stalowa Wola. A śledzić ich rajdowe poczynania można oczywiście na naszym portalu.
Zachęcamy do polubienia facebookowego fanpejdża IFD Rally Team
Foto na górze tekstu Michał F. Lenart
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze