Tak jak zapowiadaliśmy na naszym portalu, w piątek (22 kwietnia) na PGE Stadionie Narodowym w Warszawie obyła się bokserska Gala Białych Kołnierzyków. Zbierano podczas niej środki na rzecz Fundacji Akogo? Ewy Błaszczyk prowadzącej Klinikę Budzik. Jednym z jej uczestników był kraśniczanin, poseł i wiceminister sportu Jarosław Stawiarski.
Obok wiceszefa resortu sportu w gali udział wzięli między innymi kabareciarz i konferansjer Tomasz Jachimek, aktor Wojciech Zieliński, dziennikarz Michał Pol, raper JWP Paweł Łajzola i inni.

Chodziło przede wszystkim o szczytny cel i dobrą zabawę, ale kraśniczanin sumiennie przygotowywał się do wyzwania. Trenował nie tylko w Warszawie, ale także chociażby podczas świątecznego pobytu podczas Wielkanocy w Kraśniku. Ćwiczenia na pewno się przydały, bo zmierzyć przyszło mu się z nie byle kim, bo z czterokrotnym mistrzem Polski, wicemistrzem świata z Monachium i wicemistrzem olimpijskim z Moskwy Pawłem Skrzeczem. Decyzją sędziów pojedynek zakończył się remisem.
- Dziękuję organizatorom wczorajszej, charytatywnej gali bokserskiej „Białych Kołnierzyków” za możliwość wzięcia w niej udziału. Wczorajsza walka, która stoczyłem z wicemistrzem olimpijskim, wielokrotnym mistrzem Polski w boksie, Pawłem Skrzeczem, była ukoronowaniem kilkutygodniowych treningów i ciężkiej, wręcz morderczej pracy. Proszę mi wierzyć, warto było! Cieszę się ogromnie, że właśnie w ten sposób mogłem wesprzeć Fundację Pani Ewy Błaszczyk AKOGO, która pomaga wybudzać ze śpiączki pacjentów po ciężkich urazach mózgu. Samą walkę będę wspominał bardzo długo, nie tylko ze względu na dzisiejszy ból głowy. Dziękuję wszystkim tym, którzy wspierali mnie w okresie przygotowań i podczas walki - napisał w sobotę na swoim facebookowym profilu Jarosław Stawiarski.
foto: www.facebook.com/jaroslaw.stawiarski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze