Reklama

Kolejna porażka siatkarzy

Mecz za meczem przegrywają siatkarze kraśnickiego MKS-u. Nie pomogła zmiana trenera i w ostatnim spotkaniu u siebie kraśniczanie przegrali z drużyną z Bełżyc 1:3.

Pierwszy set sobotniego meczu był w miarę wyrównany: w końcówce lepsi okazali się kraśniczanie i to oni objęli prowadzenie. Jak się później okazało jedyne w tym meczu. W kolejnych setach gracze z Bełżyc poczuli, że tego dnia nasz zespół nie jest w formie i skrupulatnie to wykorzystywali. Postawili skuteczny blok, rzadko mylili się w ataku. U nas szwankowało rozegranie, ataki często kończyły się na aucie lub rozbijał je blok przeciwnika. Nie szło zarówno doświadczonym graczom jak ich młodszym kolegom z zespołu kadetów. Konsekwencją kiepskiej gry były przegrane kolejne trzy sety i porażka w całym meczu.

- Trudno powiedzieć czemu mecze u siebie nam nie wychodzą. W Chełmie z liderem graliśmy jak równy z równym, a ostatnie mecze u siebie… Nie wiem co się dzieje. Chyba się to w głowach rozgrywkach, bo na treningach pracujemy tak jak trzeba, ale nie przekłada się to na mecz – powiedział nam po sobotnim spotkaniu Michał Bednara, kapitan zespołu.

Reklama

W dużo lepszych humorach po sobotnim meczu byli kadeci, którzy swój mecz z Cisami Nałęczów wygrali 3:0 (25:20, 25:23, 25:11) i zrobili kolejny krok do awansu do rozgrywek centralnych.

A z siatkarzami kibice, których do hali na ostatni mecz w roku przyszła ponad setka, spotkają się dopiero 4 lutego 2017 r. na meczu z beniaminkiem z Krasnegostawu.

MKS Kraśnik - KS CKFiS Bełżyce 1:3 (26:24, 16:25, 18:25, 21:25)

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama