W grudniu ubiegłego roku dzięki unijnym środkom kraśnicka straż otrzymała nowy pojazd z cysterną, do dystrybuowania m.in. wody pitnej w przypadku sytuacji kryzysowych. W poniedziałek wraz ze strażakami wyjechał on na Dolny Śląsk, do Głuchołazów i tam już pomaga w dystrybucji wody pitnej w miejscowościach dotkniętych kataklizmem.
Przypomnijmy, że pojazd został zakupiony w ramach projektu „Dostosowanie Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego na terenie województwa lubelskiego do zmian klimatycznych, zmian w środowisku naturalnym oraz zagrożeń cywilizacyjnych”. Świetnie się więc wpisuje w obecną sytuację jaka jest obecnie na południu kraju.
Zdecydowano więc o wysłaniu strażaków wraz pojazdem-cysterną na tereny powodziowe, gdzie woda pitna jest obecnie trudno dostępna i bardzo potrzebna. Jak mówił w mediach burmistrz tego miasta dostęp do bieżącej wody to jeden z największych problemów. Kraśnicka cysterna będzie więc konkretnym wsparciem dla mieszkańców Głuchołaz, którzy bardzo ucierpieli w powodzi.
Rzeka która przepływa przez to miasto zerwała dwa mosty, zdewastowała większą część miasta. Zdjęcia z tego miasta są wręcz apokaliptyczne.
Przypomnijmy, że pojazd jaki otrzymały pod koniec roku jednostki w Kraśniku i Łukowie składa się z ciągnika siodłowego MAN i trzyosiowej naczepy-cysterny o pojemność to 23 tysiące litrów wody wraz z bogatym wyposażeniem, także ratunkowym.
Wartość jednego zestawu to ponad 2 mln zł.
foto KP PSP w Kraśniku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze