Od dzisiaj mieszkańcy powiatu kraśnickiego nie będą mieli możliwości wykupienia leków w Kraśniku w godzinach nocnych. Funkcjonujące na terenie miasta apteki solidarnie odmówiły pełnienia takich dyżurów. Postępowaniem aptekarzy oburzone są władze powiatu, które zgodnie z prawem sprawują pieczę nad harmonogram dyżurów nocnych, w dni wolne od pracy i święta aptek. Farmaceuci mówią, że to zmuszanie ich do pracy niewolniczej za darmo.
Właściciele 24 aptek działających na terenie Kraśnika poinformowali starostę kraśnickiego, że od dzisiaj punkty które prowadzą będą pracowały jedynie w godzinach 8:00 - 22:00.
- To samowolna decyzja aptekarzy będąca złamaniem prawa miejscowego w postaci stosownej uchwały Rady Powiatu w Kraśniku określającej rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych na terenie powiatu kraśnickiego. Uchwała podjęta na podstawie ustawowych przepisów nadal obowiązuje. Rezygnacja z pełnienia obowiązkowych dyżurów jest działaniem wymierzonym w mieszkańców powiatu i stanowi zagrożenie dla ich zdrowia - komentuje tę sprawę starosta kraśnicki Andrzej Maj.
Władze powiatu przekonują, że w razie nieszczęśliwego zdarzenia losowego wina i ewentualna odpowiedzialność karna lub cywilna z tytułu niezastosowania się do obowiązującej uchwały Rady Powiatu spada na właściciela apteki, która zgodnie z przyjętym harmonogramem powinna pełnić dyżur.
- Apeluję do naszych farmaceutów o rozsądek i powściągliwość w podejmowaniu takich decyzji. Proszę o uświadomienie sobie, że narażają bezpieczeństwo, zdrowie i życie mieszkańców powiatu kraśnickiego, na stres w przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia. A może stać się to w każdej chwili. Angina w ciągu kilku godzin powoduje bardzo wysoką gorączkę. Jeżeli nie zastosujemy antybiotyków, to dojdzie do sepsy i zagrożenia życia. Szpital nie jest z gumy i nie położy wszystkich pacjentów u których nastąpi takie pogorszenie stanu zdrowia. Myślę, że każdy z aptekarzy zdaje sobie sprawę z tego, że prowadzi handel troszeczkę różniący się od warzywniaka i sklepu z butami. O ile marchewkę i buty można sobie kupić rano, to recepty nie można realizować z takim opóźnienie – argumentowała podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu Kraśnickiego Małgorzata Wójcikowska, radna powiatowa i kierownik ds. medycznych SP ZOZ w Kraśniku.
Co na to aptekarze?
- Dla nas nocne dyżury to duży problem z kilku względów. Po pierwsze brakuje nam pracowników żebyśmy mogli zapewnić funkcjonowanie apteki przez 24 godziny. Często obowiązek dyżurowania spada więc na właściciela – kierownika apteki, a przecież zdarzają się też różne sprawy losowe. Nie ukrywamy, że chodzi też o kwestie finansowe. Jak lekarz czy policjant dyżurują w nocy czy święta, to dostają za to pieniądze. My to mamy robić natomiast za darmo. Nikt nie chce słyszeć o jakichś rekompensatach za te nasze dyżury – odpowiada na zarzuty ze strony powiatu jeden z kraśnickich farmaceutów.
Kolejna sprawa to zainteresowanie możliwością wkupienia leków w godzinach nocnych. Jest ono, jak mówią aptekarze, znikome, ponieważ apteki w Kraśniku pracują 7 dni w tygodniu, do 21:00.
- W czasie ostatnich 3 dyżurów w aptece miałem może 2 klientów. Jeden kupił pojemnik na mocz, a drugi wstąpił przypadkiem, bo przechodził, zobaczył, że otwarte i kupił gumy do żucia. Jeśli się ktoś w ogóle trafia, to ewentualnie spoza Kraśnika. Mówienie o tym, że rezygnując z nocnych dyżurów narażamy życie i zdrowie pacjentów to absurd. Przecież jak zagrożone jest czyjeś zdrowie i życie, to taka osoba nie powinna być wypuszczona z izby przyjęć, tylko powinna być jej udzielona pomoc, podane leki i powinna zostać skierowany od razu do szpitala – dodaje aptekarz.
Na razie jest więc w tej sprawie pat. Pacjenci muszą więc pamiętać, że w godzinach nocnych w Kraśniku nie będą mieli możliwości wykupienia leków.
na górze foto ilustracyjne pixabay.com
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze