Modernizacja drogi powiatowej na odcinku od Urzędowa do Wilkołaz była jednym z priorytetów dla powiatu kraśnickiego na tę kadencję. Inwestycja ta została wpisana w "megaprojekt drogowy", na który lubelskie samorządy powiatowe chcą wspólnie pozyskać unijne wsparcie. Teraz okazuje się, że inwestycja ta zmieni przebieg i ominie gminę Wilkołaz. Wszystko przez to, że określono nowe kryteria przyznawania środków unijnych na takie przedsięwzięcia.
- Początkowo przy tworzeniu megaprojektu drogowego nasza droga uznawana była jako jedna z pięciu, które w największym stopniu wpisują się w unijne kryteria. Chodził bowiem o trasę łączącą dwie drogi krajowe - 74 i 19, inwestycją zainteresowanych jest kilka samorządów, przy trasie mieszka duża liczna osób, a na dodatek byłaby to kontynuacja naszego wcześniejszego projektu, na który pozyskaliśmy unijną dotację. Niestety, w pewnym momencie Komisja Europejska dała do zrozumienia, że drogi lokalne nie są jej priorytetem, bo jej zdaniem nie są one motorem rozwoju - wyjaśnia Mateusz Kaproń, kierownik wydziału inwestycji w kraśnickim Starostwie Powiatowym.
Pojawiły się w związku z tym szczegółowe kryteria, w jakie wpisywać muszą się inwestycje komunikacyjne, które miałyby zostać dofinansowane z budżetu UE. By kwalifikować się do uzyskania pomocy, trzeba spełnić przynajmniej jedno z nich. Na dotację mogą liczyć te wnioski, które dotyczą dróg przyległych do portów lotniczych, morskich lub prowadzą do przejść granicznych, sąsiadują z istniejącymi lub planowanymi terenami inwestycyjnymi, albo łączą się z drogami wpisanymi do Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T).
- Lotnisk i przejść granicznych przy naszej trasie nie mamy. Droga ta łączy się co prawda z DK nr 19, która formalnie jest jeszcze w sieci TEN-T, ale Komisja Europejska tego niestety nie uzna. W ciągu najbliższych lat ma być ona bowiem zastąpiona w Transeuropejskiej Sieci Transportowej przez S 19. My połączenia z "eską" zaplanować nie możemy, bo jeszcze nie ma nawet jej projektu. W tej sytuacji, by nie stracić unijnych pieniędzy, na które mamy szansę, musieliśmy poszukać takiego rozwiązania, które wpisywałoby się w kryterium mówiącym o położeniu drogi przy terenach inwestycyjnych - informuje kierownik Kaproń.
Okazało się to jednak trudnym zadaniem. Żadna z gmin, przez które droga powiatowa nr 2701 przebiega, nie ma bowiem takich terenów. Nie mają ich także zapisanych w swoich planach zagospodarowania przestrzennego. Jedyne tereny inwestycyjne położone w jej pobliżu to Kraśnicka Strefa Ekonomiczna. Stąd pomysł modyfikacji przebiegu drogi, którą powiat chce modernizować z unijnym wsparciem, tak by zgodnie z dokumentami prowadziła ona z Urzędowa do Popkowic, a potem skręcała w stronę Dąbrowy Bór i Kraśnika. Dzięki temu sąsiadowałaby z kraśnicką Strefą.
- Nie możemy być pewni, czy te warunki jeszcze się nie zmienią, ale na chwilę obecną to jedyna alternatywa, żeby nie stracić dofinansowania - przekonuje Mateusz Kaproń.
A chodzi o nieco ponad 4,6 mln zł. Z tego względu, podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Powiatu Kraśnickiego, podjęta została uchwała o zmianie przebiegu drogi powiatowej nr 2701.
To oznacza, że remontu nie doczeka się na razie, przynajmniej w ramach megaprojektu drogowego, odcinek drogi między Popkowicami a Wilkołazem. Władze powiatu przekonują jednak, że będą podejmować działania, by także ta trasa została zmodernizowana.
- Plany były inne, ale niestety jesteśmy zmuszeni do takich "manewrów", by unijną dotację pozyskać. Zapewniam jednak, że odcinek między Popkowicami a Wilkołazem też jest dla nas bardzo ważny. Goszcząc na spotkaniach z mieszkańcami w gminie Wilkołaz, niejednokrotnie zapewniałem, że będzie ona wyremontowana i chcę słowa dotrzymać. Nie zrobimy tego w ramach megaprojektu drogowego, ale mam nadzieję, że wspólnie z gminą uda nam się pozyskać na ten cel pieniądze na przykład ze schetynówek - zapowiada starosta kraśnicki Andrzej Maj.
Nadziej, że do modernizacji drogi powiatowej na terenie gminy Wilkołaz dojdzie mają też jej władze.
- Pan starosta i radni powiatowi mówili wielokrotnie, że modernizacja tej drogi jest priorytetem, natomiast teraz okazuje się, że w wyniku różnego rodzaju perturbacji będzie robiony inny odcinek. Nieoficjalnie rozmawialiśmy wcześniej, że nasz udział w tej drodze będzie wysokości 200 tys. zł plus ewentualnie to, co dostaliśmy z powiatu na drogi z PROW-u, czyli 50 tys. zł. Na takie wydatki nadal bylibyśmy gotowi, bo jesteśmy zainteresowani tym, by poprawić stan tej drogi. Boje się jednak, że mogą to być kwoty o wiele większe i nie wiem jak odniosą się do nich radni. Mamy bowiem sporą sieć dróg gminnych, które także czekają na remontu. Będziemy czekać na konkretne propozycje - komentuje tę sprawę Paweł Głąb, wójt gm. Wilkołaz.
Na podobnej zasadzie, także przy współpracy powiatu i gminy Dzierzkowice oraz przy wykorzystaniu środków pozabudżetowych, np. ze schetynówek, planowana jest modernizacja drogi powiatowej między Księżomierzą a Dzierzkowicami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze