Od połowy lutego prowadzona jest zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy systemu oświaty wprowadzanej przez obecny rząd. Akcję tę prowadzi między innymi Platforma Obywatelska. Jej przedstawiciele, a wśród nich m.in. poseł Wojciech Wilk i były kurator oświaty Krzysztof Babisz, podpisy pod wnioskiem o zwołanie referendum wczoraj (3 marca) zbierali w Kraśniku.
- Wprowadzana właśnie reforma oświaty moim zdaniem, jak i zdaniem całej Platformy Obywatelskiej, jest niepotrzebna, wprowadza chaos. Oznaczać będzie zwolnienia nauczycieli, szczególnie tych pracujących w gimnazjach. U nas problem ten dotknie głównie nauczycieli z Publicznego Gimnazjum nr 1. Nauczycielom tym bardzo trudno będzie znaleźć pracę w podstawówkach, ponieważ w szkołach tych już są nauczyciele, którzy nie mają pełnych etatów - przewiduje Krzysztof Babisz, szef powiatowych struktur PO. - Na terenach wiejskich, tam gdzie są małe szkoły, pojawią się "wędrujący" nauczyciele takich przedmiotów jak fizyka, biologia, chemia, którzy w danej placówce będą mieli po kilka godzin, a żeby uzbierać etat, będą musieli pracować w kilku szkołach. W części podstawówek, by pomieścić uczniów, konieczna będzie dwuzmianowość. W szkołach średnich pojawią się podwójne roczniki, które będą uczyły się, idąc różnym tokiem. Część uczniów przyjdzie do nich po podstawówce, część po gimnazjum. Problemów będzie o wiele więcej - przekonuje były lubelski kurator oświaty.
Przeciwnicy reformy oświaty podkreślają, że przeciwko likwidacji gimnazjów przemawiają wyniki polskich i międzynarodowych badań poziomu wiedzy naszych gimnazjalistów. Ponadto realizacja pomysłów obecnego rządu dotyczących oświaty generować będzie ogromne koszty, zarówno na poziomie budżetu centralnego, jak i dla miast i gmin.

Mimo że decyzje dotyczące reformy oświaty, której jednym z głównych założeń jest likwidacja gimnazjów i powrót do ośmioklasowych szkół podstawowych, już zapadły, inicjatorzy referendum są zdania, że nie jest jeszcze za późno, by się z nich wycofać.
- Mamy nadzieję, że rząd weźmie pod uwagę głosy Polaków. Nigdy nie jest za późno, żeby wycofać się ze złych decyzji. W Kraśniku mamy już kilkaset podpisów. Liczymy na to, że uda nam się w skali kraju zebrać ich tyle, by wniosek o referendum mógł zostać przedstawiony marszałkowi Sejmu - mówi poseł Wojciech Wilk. - Naszym zdaniem ta reforma jest nieprzygotowana, jest robiona na kolanie. Pani Minister nie potrafi wytłumaczyć jej zasadności. Badania pokazują, że gimnazja dobrze przygotowują uczniów do dalszej nauki. Samorządy poczyniły ogromne inwestycje w oświatę, w gimnazja, czego przykładem jest nasze Gimnazjum nr 1. Ten budynek w perspektywie czasu może zostać pusty - argumentuje kraśnicki parlamentarzysta.
Wczoraj podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie wprowadzanej właśnie reformy systemu oświaty zbierane były na alei Niepodległości w dzielnicy fabrycznej Kraśnika. Reakcje mieszkańców były bardzo różne. Jedni chętnie podpisy składali, inni mówili, że ta sprawa ich nie interesuje, nie dotyczy.

Podobne akcje będą powtarzane. Kolejna, w przyszłym tygodniu, odbędzie się w starej dzielnicy miasta. Jak już informowaliśmy, zainteresowani na co dzień podpisy pod wnioskiem referendalnym składać mogą w kraśnickim biurze poselskim Wojciecha Wilka przy ulicy Lubelskiej 58a i w biurze kraśnickiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, w Bursie Szkolnej przy ul. Słowackiego 7.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze