Niedawno informowaliśmy o akcji sprzątania kraśnickiego lasu zorganizowanej przez strażaków z kraśnickiej Miejskiej OSP. Dzisiaj w podobnym celu, z inicjatywy Stowarzyszenia Rozwój i Bezpieczeństwo, wolontariusze przeczesywali leśny teren w okolicach Słonecznej Polany i Szkoły Podstawowej nr 5 w dzielnicy fabrycznej Kraśnika. Efekt? Kolejna góra śmieci nie szpeci już lasu, ale trafiła na wysypisko.
- Tą akcją chcemy zwrócić uwagę mieszkańców na problem zanieczyszczania naszych lasów. Chcemy zachęcić do tego, abyśmy wspólnie zadbali o nasze wspólne otoczenie. Zdajemy sobie sprawę, że nie posprzątamy wszystkiego, ale dając przykład pokażemy ludziom, że trzeba dbać o środowisko i przypomnimy o ważnej zasadzie – co przyniosłeś do lasu, zabierz ze sobą – wyjaśnia Jarosław Czerw, prezes RiB.

W sprzątaniu lasu udział wzięło dzisiaj około 20 osób. Zostało ono zorganizowane we współpracy z kraśnickim Nadleśnictwem. Jak podkreślają jego przedstawiciele, czystość w podkraśnickich lasach, między innymi dzięki takim akcjom, z roku na rok się poprawia, ale wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia.
- Lasy w pobliżu osad czy miasteczek są zaśmiecone dosyć mocno. Te nieco bardziej oddalone od ludzkich aglomeracji są w miarę czyste. Z roku na rok sytuacja się poprawia, ale są miejsca gdzie jest jeszcze naprawdę dużo śmieci. Potrzebne jest jeszcze sporo pracy żebyśmy mieli tak czysto jak w polskich górach, gdzie ludzie do pewnego poziomu już dorośli i wiedzą, że śmiecić nie wolno – mówi Marek Kowalik, leśniczy Leśnictwa Dąbrowa.








Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze