„Teren wojskowy - wstęp wzbroniony. Poligon wojskowy - wstęp wzbroniony. Polowanie, łowienie ryb, zbieranie runa leśnego surowo wzbronione.” - tabliczkami o takiej treści w pobliżu miejsc swojego zamieszkania zaskoczeni zostali mieszkańcy Wólki Szczeckiej (gm. Gościeradów) i Borowa (gm. Annopol). To efekt przywrócenia do użytkowania i poszerzenia terenu poligonu w Lipie. Problem w tym, że o takiej decyzji i o jej skutkach zapomniano poinformować mieszkańców.
- Ta żółta tabliczka pojawiła się niespodziewanie pewnego dnia w Borowie koło domu moich rodziców. W lesie, w którym się praktycznie wychowałam. Weźcie mi powiedzcie, jak można komuś pod domem zorganizować poligon bez żadnego uprzedzenia czy informacji dla mieszkańców. Zabrali na ten cel kilka tysięcy hektarów lasu, to sporo, prawda? Serio trzeba było podejść pod samą bramę? Minister orzekł, że trzeba powiększyć poligon i powiększyli. Ile się dało. Wychodzimy za bramę i mamy przed sobą poligon z zakazem wstępu. Wyobraźcie sobie sami, co znaczy taka tabliczka dla kogoś, kto się tu kiedyś przeprowadził właśnie po to, żeby być blisko lasu. Co mają powiedzieć ludzie, którym ten las pomagał przeżyć, bo borówki, jagody, grzyby... Nikt się tutaj nie spodziewał, że to będzie tak blisko - skomentowała całą sytuację na swoim facebookowym profilu pani Marzena Rej-Brodowska.
- Nikt nas nie informował, nikt nas nie pytał o zdanie czy chcemy tutaj poligon. Ludzie tu pokupowali działki, postawili domy żeby być blisko natury, żeby mieć cicho, przyjeżdżali na grzyby, a teraz do lasu nie mogą wejść, bo przy każdej dróżce stoi znak mówiący o zakazie. To też wymierne straty finansowe da nas. Przez to wszystko wartość naszych działek spadnie, bo kto będzie chciał kupować nieruchomość przy poligonie – mówi Andrzej Rej z Borowa.
Problemem jest nie tylko zakaz wstępu na poligon. Każdemu towarzyszy też tak zwana strefa ochronna na której obowiązują na przykład ograniczenia jeśli chodzi o inwestycje budowlane.
Zaskoczone powiększeniem terenów podlegających wojsku są także lokalne władze. Jak przekonują samorządowcy z Gościeradowa i Annopola, nikt ich o takiej sytuacji nie poinformował.
- Nikt nie poinformował mieszkańców tych terenów i lokalnych władz odnośnie powiększenia poligonu. Na każdego spadło to jak grom z jasnego nieba. Ja dowiedziałem się od mieszkańców, że są jakieś nowe tabliczki. Jesienią ćwiczyli u nas terytorialsi i początkowo każdy myślał, że to może po nich zostały jeszcze jakieś informacje, ale nie, okazało się, że to nowe - mówi wójt gminy Gościeradów Mariusz Szczepanik.
- Poligon z Lipy został poszerzony o tereny przylegające do naszej gminy. My żadnej informacji na ten temat nie dostaliśmy od nikogo. Mieszkańcy też nie byli informowani wcześniej, że coś takiego ma miejsce, jak się w takiej sytuacji zachowywać. – wtóruje sąsiadowi burmistrz Annopola Mirosław Gazda.
W mediach poświęconych wojskowości informacje o rozbudowie poligonu wojsk lądowych w Nowej Dębie, w skład którego wchodzi także Plac Ćwiczeń Taktycznych – Lipa w gminie Zaklików, były już kilka miesięcy temu. Plan taki ogłosił minister obrony Mariusz Błaszczak. O jakie tereny konkretnie chodzi, nikt jednak szczegółowo nie informował. Mowa była natomiast o tym, że Poligon Lipa najprawdopodobniej przejmie część badań artyleryjskich dotychczas prowadzonych na terenie Stalowej Woli.
- Ośrodek Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Dęba został powiększony w wrześniu 2019 r. o 10.574 ha oraz w listopadzie 2019 r. o kolejne 2.819 ha. Grunty, o które został powiększony OSP WL Dęba, zlokalizowane są na terenach kilku gmin tj. Stalowa Wola, Zaleszany, Grębów, Zaklików, Radomyśl, Gościeradów, położonych w granicach powiatów: kraśnickiego, stalowowolskiego i tarnobrzeskiego. Stanowią one własność Skarbu Państwa i znajdują się w zarządzie PGL Lasy Państwowe – Nadleśnictw Gościeradów i Rozwadów. Wojsko pozyskało wskazane tereny jedynie w użytkowanie, co oznacza, że nadal będzie prowadzona prawidłowa gospodarka leśna, zgodnie z Planem Urządzania Lasu zatwierdzonym przez Ministra Środowiska – potwierdzili nam przedstawiciele wydziału prasowego Ministerstwa Obrony Narodowej.
Przekonują jednak, że w procesie pozyskiwania przez wojsko dodatkowych terenów dla OSPWL Dęba w 2019 r. odbyło się kilka spotkań i konsultacji z władzami samorządowymi wskazanych powiatów oraz z reprezentującymi Skarb Państwa nadleśniczymi. Tymczasem nasze Starostwo Powiatowe też na ten temat nic nie wie.
Resort obrony zapewnia jednocześnie, że w Siłach Zbrojnych bezpieczeństwo traktowane jest priorytetowo, zarówno w działalności szkoleniowej jak i w życiu codziennym.
- W związku z tym zamieszczono informacje o położeniu poligonu, poprzez wystawienie na jego obrzeżach i drogach wjazdowych, tablic ostrzegających o terenie zamkniętym (jakim jest poligon) oraz informujących o zakazie wstępu na teren poligonu. Ochrona społeczności lokalnych przed hałasem realizowana jest poprzez wyznaczanie na terenie poligonu rejonów prowadzenia działań, gdzie powstały w czasie działalności szkoleniowej hałas nie będzie przekraczał dopuszczalnych norm poza jego terenem. Poprzez wykonanie pasów przeciwpożarowych oraz prowadzenie stałego monitoringu w rejonie poligonu dbamy o bezpieczeństwo przeciwpożarowe – informują przedstawiciele MON.
Na razie nowo pozyskany teren poligonu przygotowywany jest do prowadzenia działalności szkoleniowej. Termin zakończenia prac jest przewidziany na koniec drugiego kwartału bieżącego roku. Po ich zakończeniu o terminach prowadzenia działalności ogniowej na terenie poligonu regularnie powiadamiane mają być właściwe organy terenowej administracji rządowej, właściwe organy Lasów Państwowych oraz m.in.: redakcje lokalnych mediów i szkoły.
Takie tablice informacyjne pojawiły się na terenach leśnych w pobliży Wólki Szczeckiej i Borowa. Foto Marzena Rej-Brodowska
artykuł ukazał się w pierwszym styczniowym numerze Głosu Kraśnickiego i Gońca gazety Powiatowej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze