Podczas ostatniej nawałnicy najwięcej - bo aż 180 przypadków - dotyczyło usuwania powalonych drzew, konarów na budynkach, drogach i liniach energetycznych oraz udrażnianie koryt i odprowadzania wody przez rzeki, głównie Wyżnicę na trenie miasta Kraśnik. Lokalne służby wsparli w tym żołnierze z WOT.
Do realizacji zadania zaangażowano 30 żołnierzy, w tym wykwalifikowanych pilarzy oraz wojskowe pojazdy ciężarowe. Żołnierze usuwali powalone drzewa, cięli i przenosili konary oraz przywracali przepustowość Wyżnicy, której zator groził podtopieniem pobliskich terenów mieszkalnych, szczególnie, że meteorolodzy zapowiadali kolejne intensywne opady.
Wśród żołnierzy, którzy odpowiedzieli na wezwanie o pomoc w usuwaniu skutków kataklizmu w Kraśniku był szer. Paweł, żołnierz 24 Batalionu Lekkiej Piechoty – mieszkaniec Kraśnika.
– Zgłosiłem się od razu. Kraśnik to moje miasto, tu mieszkam, tu żyją moi bliscy i sąsiedzi. Wiedziałem, że liczy się czas – rzeka była zablokowana, a zapowiadano kolejne opady, więc trzeba było działać szybko i skutecznie – mówi żołnierz.
Jak informuje rzecznik terytorialsów użycie sił i środków Wojsk Obrony Terytorialnej w sytuacjach wystąpienia kataklizmów i klęsk żywiołowych odbywa się na wniosek wojewody. W tym przypadku decyzja Ministra Obrony Narodowej o skierowaniu sił 2 LBOT była odpowiedzią na prośbę o wsparcie w przywracaniu drożności dróg i rzeki Wyżnica w Kraśniku. Żołnierze zareagowali natychmiastowo, a zadanie zostało ukończone w niedzielę, 8 czerwca br. w godzinach popołudniowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze