Przez kilka godzin na terenie gminy Szastarka prowadzone były działania ratownicze, w których ściśle współpracowały różne służby. Na szczęście były to ćwiczenia w których wzięli udział strażacy z 10 jednostek OSP, żołnierze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz studenci medycyny z Centrum Symulacji Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Wspólne szkolenie zostało zorganizowane przez władze gminy Szastarka, a jego inicjatorką była wójt Elżbieta Kowalczyk.
– W naszej gminie mamy dziesięć jednostek OSP, które są świetnie przygotowane do działania, ale rzeczywistość stawia przed nimi coraz to nowe wyzwania. Pożary to już tylko część ich zadań – coraz częściej nasi strażacy angażowani są w działania po wypadkach drogowych, akcje poszukiwawcze czy zdarzenia masowe. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na wspólne ćwiczenia z wojskiem. To pierwsze takie przedsięwzięcie w naszej gminie i jestem przekonana, że nie ostatnie. Wierzę, że im więcej scenariuszy przećwiczymy podczas szkoleń, tym mniej nas zaskoczy w realnych działaniach. W sytuacjach zagrożenia nie ma miejsca na improwizację – liczy się szybkość, koordynacja i zgranie zespołów. - powiedział wójt Szastarki.
Reklama
Scenariusze ćwiczeń zostały opracowane tak, aby wymagały od uczestników pełnej mobilizacji, elastyczności i umiejętności współdziałania. Rozpoczęto od pożaru budynku mieszkalnego w miejscowości Brzozówka, gdzie ogień – rozprzestrzeniający się na budynki gospodarcze – zmusił służby do ewakuacji poszkodowanych. Strażacy organizowali punkt czerpania wody, zabezpieczali kolejne zagrożone obiekty i udzielali pierwszej pomocy przedmedycznej a żołnierze z 2LBOT wspierali działania logistycznie, prowadzili segregację poszkodowanych i zabezpieczali ich transport do szpitala polowego.
Kolejnym etapem było zdarzenie masowe z udziałem busa i pociągu pasażerskiego. W wyniku zderzenia kilkanaście osób zostało rannych, a trzy – działając w szoku – oddaliły się w kierunku lasu. Żołnierze, wspólnie ze strażakami, przeszukiwali teren, lokalizując zaginionych i kierując ich do wyznaczonego punktu zbiórki. Równolegle służby udzielały pierwszej pomocy poszkodowanym na miejscu zdarzenia. Ranni, po wstępnym zabezpieczeniu, byli transportowani przez Zespół Zabezpieczenia Medycznego do szpitala polowego, gdzie kontynuowano działania ratunkowe.
Trzeci epizod zakładał interwencję na zbiorniku wodnym – poszukiwanie i wydobycie poszkodowanego. Żołnierze wykorzystali łodzie saperskie do przeszukania akwenu, zlokalizowania osoby zaginionej i jej ewakuacji. Następnie przystąpili do resuscytacji oraz dalszych działań medycznych.
- Kluczową rolę podczas całego szkolenia odegrał Zespół Zabezpieczenia Medycznego 2 LBOT, który odpowiadał za prowadzenie szpitala polowego. Poszkodowani trafiali pod opiekę doświadczonych wojskowych ratowników, którzy nie tylko udzielali pomocy, ale też koordynowali działania przyszłych lekarzy – studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. To właśnie tutaj młodzi adepci medycyny mieli okazję przećwiczyć swoje umiejętności w warunkach polowych, pod presją czasu i z pełną odpowiedzialnością za stan poszkodowanych. - mówi kpt. Marta Gaborek, oficer prasowy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Reklama
Dla żołnierzy z 2 LBOT to kolejne ważne doświadczenie, potwierdzające gotowość do współdziałania z lokalnymi służbami w sytuacjach zagrożenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze