Reklama

Protestowali pod Sądem Rejonowym w Kraśniku w obronie niezależności sądownictwa

„Precz z kaczorem dyktatorem”, „Andrzej, wetuj”, „Solidarność naszą bronią” - takie hasła skandowali wczoraj wieczorem (24.07) mieszkańcy, którzy zebrali się pod Sądem Rejonowym w Kraśniku. Protestowali przeciwko zmianom w ustawach o Krajowej Radzie Sądownictwa, o ustroju sądów powszechnych oraz o Sądzie Najwyższym uchwalonych ostatnio przez Parlament głosami posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości. Jak przekonywali przemawiający, mimo że dwie z nich wczoraj Prezydent RP Andrzej Duda zawetował, to walka się nie zakończyła, bo zmiany dokonane w trzeciej – ustawie o ustroju sądów powszechnych, są równie groźne dla niezależności i niezawisłości sądów.

- Wszyscy doskonale wiemy, że wymiar sprawiedliwości musi być zreformowany, ponieważ nie działa tak, jak byśmy chcieli. Wszyscy, którzy kiedykolwiek byli w sądzie na jakiejkolwiek sprawie, wiedzą, że rozprawy są przewlekłe, że opłaty są wysokie – mówił Arkadiusz Pisarski z Komitetu Obrony Demokracji. - Gra nie idzie o sądy, o poszczególnych sędziów, czy utrzymanie status quo, które było do tej pory. Walka cały czas była o to, żebyśmy my jako obywatele mieli zagwarantowane konstytucyjne prawo do wolnych i niezawisłych sadów. I o to walczyliśmy, a nie o to, żeby któryś sędzia zachował stołek – przekonywał Pisarski.

 

Reklama

 

Zwracał uwagę, że wczorajsza decyzja prezydenta Dudy to nie sukces żadnej organizacji czy partii politycznej, ale osób, które spontanicznie wyszły z domów, żeby wyrazić swój sprzeciw.

- Chyba na powrót zaczyna się odradzać w Polsce społeczeństwo obywatelskie. Społeczeństwo obywatelskie, które dostrzegło, że to ono ma władzę w Polsce, a nie politycy, nie partie polityczne – mówił Arkadiusz Pisarski, podkreślając przy tym, że w protestach udział wzięło także wielu młodych ludzi.

 

 

Poseł Wojciech Wilk przekonywał z kolei, że walka o wolną i demokratyczną Polskę jeszcze się nie zakończyła.

Reklama

- Nie wiemy, co będzie za chwilę. Nie wiemy, co się wydarzy. Na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie trwają gorączkowe przygotowania. Jarosław Kaczyński i przywódcy PiS-u są zaskoczeni wetem Andrzeja Dudy. Nie można wykluczyć żadnych scenariuszy. Pod pałacem prezydenckim, pod sądem najwyższym protestują mieszańcy i myślę, że będą protestować dalej - mówił Wojciech Wilk, dodając, że prezydent Andrzej Duda powinien zawetować też trzecią ustawę. - To w tej ustawie minister sprawiedliwości, który decyzjami PiS-u jest jednocześnie prokuratorem generalnym, może bez żadnych szczególnych warunków wymienić wszystkich prezesów, wiceprezesów, a ci powołani przez niego mogą wymienić całą kadrę w sądach. To jest w demokratycznym państwie niedopuszczalne – argumentował kraśnicki parlamentarzysta Platformy Obywatelskiej.

 

Reklama

 

Zwrócił na to uwagę również Marek Kos (PSL), radny sejmiku województwa lubelskiego, który mówił o stanowisku podjętym przez Sejmik Województwa Lubelskiego w sprawie zmian mających miejsce w polskim wymiarze sprawiedliwości.

- Ta trzecia ustawa, która nie jest zawetowana, być może najbardziej nas dotyczy. Bo to ustawa, która dotyczy właśnie takiego sądu rejonowego. Warto zebrać się w sobie i jeszcze trochę powalczyć – nawoływał Marek Kos.

Spotkanie pod kraśnickim Sądem Rejonowym trwało około pół godziny. Udział wzięło w nim około 130 osób. Przebiegło spokojnie. Na jego zakończenie uczestnicy zostawili na schodach budynku sądu zapalone znicze, z którymi przyszli.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama