W Rybniku odbyły się Mistrzostwa Polski w biegu na 10 000 m . Bardzo dobrze zaprezentował się zawodnik SKB Kraśnik Kamil Jastrzębski, który przebiegł 10 000m w 30:07.89 min.
Jest to nowy rekord życiowy Kamila . Mistrzem Polski został Arkadiusz Gardzielewski z WKS Śląsk Wrocław 29:07.89 min. W biegu kobiet na 10 000 m zwyciężyła Katarzyna Rutkowska z KS Podlasie Białystok.
Komentarz Kamila Jastrzębskiego do swojego występu:
Uzyskany rezultat jest jak dotąd najlepszym w mojej biegowej karierze. Do startu podszedłem bardzo ambicjonalnie i trzymałem się taktyki jaką wcześniej nakreślił trener. Co by się nie działo miałem trzymać czołówkę. Punktualnie o 19:00 zaczęliśmy rywalizację. Ustawiłem się w okolicy 5. miejsca i czekałem na rozwój wydarzeń. Prowadzenie objął Damian Kabat przed Adamem Nowickim i Arkiem Gardzielewskim. Tempo było spokojne, bo 1-wszy km pokonaliśmy w czasie 3:02. Każde szarpnięcie jakie się pojawiło starałem się kontratakować aby nie zgubić grupy. Kolejne dwa kilometry w podobnym tempie i poważnie zacząłem myśleć, że to będzie bieg na finisz. W momencie gdy stojący na łuku trenerzy krzyczeli międzyczas "trójki" - 9:04 tempo biegu rozkręcił Gardzielewski. Mocne szarpnięcie spowodowało, że z dość licznej grupy uformowała się wąska czołówka 5 biegaczy. Okazało się, że dwójkę przebiegliśmy 5:46 - czego się nie spodziewałem, a międzyczas połowy dystansu był 14:50. Wtedy zacząłem czuć, że to było trochę za mocno... zdołałem się przytrzymać jeszcze tylko przez 1km, a pozostałe 4 próbowałem walczyć o jak najmniejszą stratę. Zmęczenie narastało z każdym mijającym okrążeniem. Pojawiały się myśli o zejściu, ale nie na tym to polega. Zresztą byłby to brak szacunku do rywali, który bezapelacyjnie im się należy!! Nie zawsze wszystko układa się tak jakbyśmy chcieli. Podjąłem walkę z najlepszymi i wiem, że jeszcze dużo pracy przede mną, aby szarpany bieg nie był dla mnie "zabójstwem".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze