Pod koniec lutego na zlecenie Zarządu Dróg Powiatowych wycięto ostatnie topole rosnące w Kraśniku przy ul. Krasińskiego. Rosły tuż przy uczęszczanym, zarówno przez pieszych jak i kierowców, ciągu komunikacyjnym.
Topole włoskie to gatunek przez lata często sadzony w miastach i przy drogach. Głównie dzięki szybkim przyrostom wynoszącym ok. 1.5 m na rok, tworząc tzw. zielone parawany odgradzające ulice od osiedli mieszkaniowych. Niestety jest to też gatunek mało odporny na susze i zanieczyszczenie powietrza. Często po wyglądzie tych drzew nie widać, że w środku zaczynają obumierać. W Kraśniku zdarzały się już przypadki, że takie drzewa się po prostu łamały i przewracały.
Od jakiegoś czasu odchodzi się więc od sadzenia tych drzew a te starsze usuwa się.
Kolejne topole wycięła niedawno jedna z firm na zlecenie Zarządu Dróg Powiatowych. Zgodę na wycinkę wydał Urząd Miasta.
- Drzewa te zagrały bezpieczeństwu zarówno przechodniów jak i kierowców. Ul. Krasińskiego jest bardzo uczęszczanym ciągiem komunikacyjnym dlatego zdecydowaliśmy się usunąć resztę tych drzew - powiedział nam dyrektor ZDP Sławomir Cielepała.
Kilka lat temu usunięto już cześć drzew z tej ulicy. Teraz wycięto resztę. Przy mocniejszych wiatrach z drzew leciały gałęzie wprost na głowy przechodniów i na samochody. W najbliższym sąsiedztwie znajduje się też przedszkole.
Sprawę topól zgłaszali mieszkańcy. Interesowali się nią także radni Rady Miasta.
Jak wyglądała wycinka i jak wygląda fragment ul. Krasińskiego przed i po wycince można zobaczyć w naszej galerii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze