Trzy punkty cieszą, ale gra mojego zespołu już nie –powiedział po meczu z Zamościem trener Wojcieszkiewicz. To chyba najlepszy komentarz do pierwszego meczu naszych siatkarzy w III lidze.
Przez meczem z zespołem UKS LHS III LO Zamość nikt chyba nie miał wątpliwości, kto jest tu faworytem. Pierwszy set, w którym kraśniczanie prowadzili szybko nawet 8:2 zapowiadał łatwe trzy punkty. Niestety przeciwnicy pozbierali się po pierwszej partii a nasi siatkarze, zbytnio się chyba rozluźnili i przegrali drugiego seta do 23. W trzeciej o czwartej odsłonie gra się poprawiła na tyle, by wygrać obie partie do 17 i 18.
- Trzy punkty cieszą, ale gra mojego zespołu już nie powiedział po meczu trener Michał Wojcieszkiewicz - Myślę, że chłopaki też nie są zadowoleni z tego meczu. Dostosowaliśmy się poziomem do słabego przeciwnika. Chcąc walczyć z najlepszymi w naszej lidze, to musimy błędy jakich popełniliśmy dzisiaj sporo wyeliminować – dodał trener.
A jak wygląda sytuacja zespołu na początku sezonu?
- Mamy problem na pozycji przyjmujących bo dwóch zawodników, którzy wcześniej grali na pozycji libero przeszło na przyjęcie i tak jak widać nie mamy tego „kopnięcia”, nie ma siły rażenia – powiedział trener Wojcieszkiewicz.
Niestety kontuzjowany jest kapitan zespołu Marcin Kołbuc i na pewno do końca roku nie zagra.
- Trochę przerwy miał nasz atakujący Michał Matuszkiewicz, stąd jego nieobecność w dzisiejszym meczu ale mam nadzieję od następnego spotkania wzmocni nasz zespół bo bez tej naszej pierwszej „strzelby” będzie ciężko coś osiągnąć w tym sezonie. Nie mam też zamiennika na pozycji rozgrywającego, choć muszę przyznać, że Krystian Grabowski z zespołu kadetów, zagrał dziś z Zamościem dobry mecz. Mamy też na środku nowego, młodego zawodnika, którego po trochu wprowadzam do gry. Przy takim wzroście – 2,05 – wystarczy go „oszlifować” i będzie z niego przydatny zawodnik – podsumował stan zespołu trener Wojcieszkiewicz.
Teraz przed zespołem dwa tygodnie przerwy.
- Kolejny mecz jaki nas czeka to spotkanie z beniaminkiem z Krasnegostawu. Musimy tam pojechać z dobrą grą po solidne trzy punkty – zapowiada trener kraśnickiego MKS-u.
Przed meczem III ligi, swój mecz zagrali kadeci, którzy po dobrym meczu i urwaniu jednego seta ulegli Trójce Międzyrzec 1:3.
- Kadeci zagrali chyba bardziej widowiskowy mecz niż moi III-ligowi zawodnicy – komplementował młodych zawodników trener Michał Wojcieszkiewicz.
MKS Kraśnik – UKS LHS III LO Zamość 3:1 (25:15, 23:25 , 25:17, 25:18)
MKS Kraśnik: K.Gałkowski, Bednara, Wojtak, Miłkowski, Sapuła, Płecha, Kawa (libero) oraz Gałęzowski, Grabowski, Markiewicz, Ryba, Kozłowski.
Fotorelację z meczu możecie zobaczyć tutaj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze