Podczas grudniowej sesji Rady Miejskiej w Urzędowie radni przyjęli nowe, wyższe stawki za ich wywóz. Miesięczna stawka opłaty za gospodarowanie odpadami będzie teraz wynosić 7,50 od osoby. Dotychczas było to 5 zł. Dyskusja radnych w tym temacie była gorąca. Propozycji było kilka. Kilka razy również liczono głosy podczas podejmowania decyzji.
Jeszcze przed sesją radni, pracując w komisjach, wstępnie ustalili, że cena zostanie zróżnicowana w zależności od tego, czy jest się mieszkańcem miasta, czy wsi.
- Na komisjach przyjęty został wariant, że na terenie wiejskim stawki za osobę z 5 zł podnosimy na 7 zł, a na terenie miejskim z 5 zł na 8 zł – przypominała podczas sesyjnych obrad Alicja Jastrzębska, kierownik Referatu Podatków Urzędu Miejskiego w Urzędowie, jednocześnie odpowiedzialna za gospodarowanie odpadami. - W wyniku przeliczenia tych stawek daje to nam kwotę 708 tys. 662 zł. Z aktualnego przetargu kwota za tonę odpadów wynosi 652 zł. W ubiegłym roku było to 540 zł, czyli jest to wzrost o 21%. Cała kwota brutto z przetargu to 632 tys 214 zł – prezentowała dalej kierownik Jastrzębska. Urzędniczka przeliczyła też wariant, w którym wszyscy mieszkańcy, niezależnie od tego, czy zamieszkujący teren miasta, czy wsi, płaciliby po równo. Przy 7 zł dawałoby to kwotę 694 tys. 202 zł, zaś przy stawce 7,50 zł byłoby to 732 tys. 44 zł.
Po tej prezentacji uzupełnionej informacją, że w 2016 roku Urząd Miejski do systemu gospodarowania odpadami komunalnymi dopłacił 55 tys. zł (przy czym zaległości w opłatach ze strony mieszkańców to kwota ponad 78 tys. zł), przystąpiono do dyskusji.
Pierwsze głosy dotyczyły zróżnicowania stawek w odniesieniu do miasta i wsi. Wątpliwości u niektórych radnych wzbudził zapis w regulaminie świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych, według którego z terenu miejskiego śmieci w okresie od maja do października muszą być odbierane 2 razy w miesiącu, a w przypadku tzw. budynków wielolokalowych nawet 4 razy w miesiącu.
- To jest pierwszy skutek miasta – mówił podczas zgłaszania swojej propozycji stawek śmieciowych radny Tomasz Mazik. - Może i wypadałoby się nie różnić, skoro większość rady była za miastem, to trzeba by dalej iść w tym kierunku (…) Jednak różne kategorie można przyjmować, ale nie można tak wszystkiego brać do jednego worka – mówił dalej radny Mazik. - Przyjmując koszty aktualnego przetargu cena śmieci powinna wynosić na terenach wiejskich 6 zł, a na terenie miejskim 8,40 zł – przekonywał radny Tomasz Mazik, podkreślając jeszcze, że do mieszkańców wsi śmieciarka przyjedzie tylko 12 razy w roku, zaś do mieszkańców miasta 18 razy. Ostatecznie radny zawnioskował o imienne przegłosowanie tejże uchwały. Wniosek ten w głosowaniu został jednak odrzucony.
Kolejne propozycje zgłaszali m.in. radni Jerzy Kazula, który proponował stawkę 7 zł od osoby oraz Tomasz Zdybel, który poruszył m.in. kwestie tego, że wysokość faktur za odbiór odpadów zależy od ilości śmieci, a tych w okresie letnim jest zdecydowanie więcej. Wówczas, jak mówił radny, zjeżdżają do nas pracownicy sezonowi, którzy nie są przecież wliczani w koszty związane z wywozem śmieci. Jego propozycja to 7,50 zł od osoby niezależnie od tego, gdzie kto zamieszkuje.
Podobnego zadnia, co do tego, by nie różnicować mieszkańców, był radny Kazimierz Jagiełło oraz wiceprzewodnicząca RM Małgorzata Słowik.
Ostatecznie Marek Przywara, przewodniczący RM w Urzędowie, pod głosowanie poddał najpierw ujednolicenie stawki dla wszystkich (większość za przy 3 głosach przeciwnych), a następnie propozycję stawki dalej idącej, czyli 7,50 zł od osoby. Tutaj w wyniku udzielających się emocji i ogólnego chaosu liczenie głosów powtarzano kilka razy. W końcu ustalono, że za kwotą 7,50 zł zagłosowało 8 radnych, przeciwnych było 6, nikt się nie wstrzymał od głosu.
Na zakończenie większością głosów, przy 4 przeciwnych i jednym wstrzymującym się, przegłosowano całą uchwałę, która ostatecznie wprowadza jednolitą stawkę 7,50 zł od osoby dla wszystkich zamieszkujących obszar urzędowskiego samorządu. Od stycznia mieszkańcy gminy Urzędów za odbiór śmieci płacą więc o połowę więcej niż w 2016 roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze