Na początku tego roku pisaliśmy o protestach jakie wywołała stacja bazowa telefonii komórkowej na bloku przy ul. Krasińskiego 1. Czy będą kolejne? Jeden z operatorów planuje budowę swojego masztu w Kraśniku i okolicach.
Przypomnijmy, że na początku roku firma Plus GSM postawiła na bloku przy ul. Krasińskiego 1 maszt telefonii komórkowej. To kolejna taka instalacja w tej okolicy (BTS-a ma na pobliskim bloku przy ul. Popiełuszki 3 sieć Orange). W związku z tym zaprotestowali mieszkańcy okolicznych bloków. Niestety ich protesty na nic się zdały bowiem polskie prawo daje niewielkie możliwości zablokowania takich inwestycji.
- Zgodnie z przepisami prawa budowlanego, Starostwo ma obowiązek wydać pozwolenie na budowę danego obiektu, jeśli spełnione są wszystkie wymagania prawne i wniosek w tej sprawie został poprawnie sporządzony oraz złożony. Nie jest to decyzja uznaniowa, gdyż przepis jest jednoznaczny i urzędnicy muszą go przestrzegać – powiedział nam rzecznik Starostwa Powiatowego Daniel Niedziałek.
Mieszkańcy zwracali się także do Rady Miasta o interwencję. Radni przyjęli jedynie stanowisko w tej sprawie. „Rada Miasta Kraśnik odnosi się ze zrozumieniem i powagą do obaw mieszkańców bloku należącego do Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec”, zlokalizowanego przy ul. Krasińskiego 3. Państwa argumenty są dla nas ważne i przekonujące” – napisali radni – „Z opinii Radcy prawnego Urzędu Miasta Kraśnik wynika, że Rada Miasta Kraśnik nie dysponuje instrumentami prawnymi mogącymi realnie wpłynąć na proces instalowania stacji bazowych telefonii komórkowej na terenie Kraśnika.” – czytamy w stanowisku kraśnickich radnych.
Interwencję w sprawie konieczności nowelizacji przepisów dotyczących lokalizacji stacji bazowych telefonii komórkowej podjął poseł Wojciech Wilk. Powoływał się on m.in. na raport Najwyższej Izby Kontroli z grudnia ub. roku wskazujący na potrzeby takich zmian.
- Nieustannie rosnąca liczba użytkowników telefonów komórkowych i mobilnego internetu sprawia, że firmy telekomunikacyjne mocno rozbudowują sieci swoich stacji bazowych (SBTK), by ich zasięg pokrywał jak największe tereny naszego kraju. Coraz częściej urządzenia takie budowane są na gęsto zaludnionych terenach, montowane nawet na dachach budynków wielorodzinnych. Taka sytuacja ma miejsce między innymi w moim rodzinnym mieście - Kraśniku - napisał w swojej interpelacji do ministra infrastruktury i budownictwa poseł Wojciech Wilk, który na problem lokalizacji stacji bazowych zasygnalizował także ministrowi środowiska. - Dzięki temu niewątpliwie zasięg sieci komórkowej na danym terenie się powiększa, a administratorzy czy właściciele nieruchomości, na których takie urządzenia są stawiane, mają z tego tytułu konkretne wpływy finansowe. Jest jednak też i druga strona takich inwestycji. Towarzyszą im protesty mieszkańców okolicznych nieruchomości, którzy obawiają się szkodliwego wpływu tych urządzeń na ich zdrowie. Obawy te są tym bardziej uzasadnione, że przepisy dotyczące takich inwestycji w zakresie prawa budowlanego są niejednoznaczne - zwrócił uwagę kraśnicki parlamentarzysta.
Przytoczył przy tym raport NIK, w którym stwierdzono, że przy realizacji takich inwestycji często badane było jedynie pole elektromagnetyczne dla nowo powstających stacji telefonii komórkowej, a nie sprawdzano wpływu stacji na sąsiednie nieruchomości w przypadku zwiększania mocy funkcjonujących anten lub zwiększania ich liczby. Nie ma też jasno sprecyzowanego wymogu badania, czy SBTK przy zwiększaniu ich mocy nie wpłyną w niedopuszczalny sposób na sąsiednie tereny, w tym także na możliwość ich przyszłego zagospodarowania.

W odpowiedzi Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, dostrzegło „zasadność podjęcia prac legislacyjnych w przedmiotowym zakresie.”
Jak napisano w odpowiedzi jest ono „w trakcie opracowywania kompleksowej regulacji procesu inwestycyjno-budowlanego (Kodeks urbanistyczno-budowlany), która obejmie również kwestię budowy stacji bazowych telefonii komórkowej. W ramach prowadzonych prac zostaną poddane szczegółowej analizie podniesione przez Pana Posła RP Wojciecha Wilka zagadnienia dotyczące reglamentacji powstawania stacji bazowych telefonii komórkowej jako urządzeń o wysokości do 3 metrów oraz ujmowania budowy stacji bazowych telefonii komórkowej w charakterze całości techniczno-użytkowej.”
Nie wiadomo jaki kształt przyjmą nowe regulacje prawne i jak wpłyną na powstawanie nowych stacji bazowych. A takie zapewne będą powstawać. Potwierdził to chociażby informacje z sieci Play.
-Play po otrzymaniu na początku tego roku licencji LTE w pasmach 800MHz i 2600 MHz przygotowuje się do rozbudowy sieci na terenie całego kraju tak, aby zapewnić jak najlepszą jakość usług, w tym również dostęp do szybkiego szerokopasmowego internetu 4G LTE Ultra. W ramach tych planów przygotowywane są również inwestycje na terenie Kraśnika i okolic, niemniej na tym etapie trwają prace analityczne i poszukiwanie lokalizacji pod nowe stacje, więc na podawanie konkretnych lokalizacji jest jeszcze za wcześnie – poinformowała nas Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego Play.
Na razie do kraśnickiego starostwa nie wpłynęły żadne wnioski o wydanie pozwoleń na budowę stacji BTS.
- Jedyne pozwolenie na budowę stacji bazowej wydane w ostatnim czasie przez Starostwo Powiatowe w Kraśniku dotyczyło instalacji na ul. Krasińskiego 1. Poza tym jedno postępowanie zostało zawieszone na wniosek firmy telekomunikacyjnej. Chodzi o stację bazową na ul. Cegielnianej. Nie prowadzimy aktualnie innych postępowań i nie rozpatrujemy innych wniosków związanych z tymi inwestycjami – poinformował nas rzecznik starostwa.
Temat budowy nowych stacji to przyszłość. Działają natomiast stacje bazowe przy ul. Popiełuszki i Krasińskiego. Monitoruje je Spółdzielnia Mieszkaniowa „Metalowiec”, której władze także protestowały w sprawie budowy masztu na bloku przy ul. Krasińskiego 1.
- Za raz po tym jak urządzenia na maszcie przy ul. Krasińskiego 1 zaczęły pracować zleciliśmy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Lublinie kontrolę parametrów promieniowania jakie emitują te urządzenia – powiedział nam prezes „Metalowca” Piotr Iwan.
Taka kontrola odbyła się 14 kwietnia br. W jej trakcie sprawdzono emisję pola magnetycznego w najbliższej okolicy i nie stwierdzono przekroczenia norm.
Mieszkańcy, którzy protestowali w momencie powstania stacji bazowej na budynku przy ul. Krasińskiego 1 nie zamierzają nadal składać broni. W najbliższym czasie chcą wrócić do tematu i zainteresować nim m.in. władze wyższego szczebla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze