Ci którzy wykorzystując dobrą pogodę wybrali się dzisiejszego (1 kwietnia) popołudnia na stadion kraśnickiego MOSiR-u żałować raczej nie powinni. Była zacięta gra, wiele akcji podbramkowych, piękne bramkarskie parady i trzy gole. Wszystkie strzelili kraśniczanie.
Stal Kraśnik i Hetman Zamość stworzyli interesujące widowisko. Nieco lepiej zaczęła Stal, ale później inicjatywę przejął zespół gości. Efektem tego był gol zdobyty w 11. minucie spotkania przez kraśnickiego snajpera grającego w tym sezonie w Hetmanie - Filipa Drozda. Gospodarze wyrównali niespełna 20 minut później. Golkiper z Zamościa tak niefortunnie interweniował przy strzale Rafała Króla, że, ku radości sporej grupy kraśnickich kibiców, piłka wpadła do siatki.

W drugiej odsłonie spotkania nieco odważniej zagrali podopieczni trenera Daniela Szewca co w 65. minucie zaowocowało kolejną bramką. Strzelił ją z rzutu wolnego Król. Więcej goli już nie padło, ale emocji do końca meczu było sporo, bo Hetman przycisnął i dążył do odrobienia straty, a Stal szukała swoich szans w kontratakach.
Stal Kraśnik - Hetman Zamość 2:1
Stal: Piotr Piotrowski - Grzegorz Leziak, Damian Pietroń, Jakub Gajewski, Piotr Chomczyk, Albert Pluder, Ernest Skrzyński, Kornel Gałkowski, Rafał Król, Dawid Szczuka, Arkadiusz Maj; ponadto zagrał Bartłomiej Koneczny
Zdjęcia z meczu Stal - Hetman można obejrzeć tutaj.
***
Teraz, 8 kwietnia, kraśniczan czeka wyjazdowe spotkanie z Chełmianką Chełm.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze