Reklama

Z pomocą Kołom Gospodyń Wiejskich

Anna Baluch, nasza lokalna reprezentantka w Sejmie RP, rozpoczyna cykl spotkań z przedstawicielkami KGW, aby poinformować o obecnych możliwościach uzyskania finansowego wsparcia na działalność tych organizacji, a jednocześnie aby poznać oczekiwania kobiet zrzeszonych w Kołach. 

- Działalność gospodyń jest mi bardzo bliska, utożsamiam się z nimi i z prowadzoną przez nie działalnością. – mówi poseł Anna Baluch – Na pewno jest to związane z moim dzieciństwem i wychowaniem w rodzinie wielopokoleniowej. Z ogromnym sentymentem wspominam moją babcię, która zaszczepiła we mnie miłość do naszej rodzimej kuchni, powierzała rodzinne przepisy na tradycyjne dania, która uczyła mnie gotować. Z radością w sercu myślę o mamie stale przypominającej o kultywowaniu tego, co najlepsze w naszej polskiej tradycji: wierze w Boga oraz szacunku do ludzi i pokarmów. Dlatego mam świadomość jak ważne są Koła Gospodyń Wiejskich i od lat je wspieram.

Koła gospodyń wiejskich są dobrowolną, niezależną, samorządną, społeczną organizacją mieszkańców wsi, wspierającą rozwój przedsiębiorczości na wsi i aktywnie działającą na rzecz środowisk wiejskich. W Polsce organizacje te przeżywają swój renesans. Szczególnie w ostatnich latach aktywność i znaczenie kół gospodyń wiejskich wzrasta. 

Reklama

- Dokumentem regulującym funkcjonowanie KGW jest przygotowana przez rząd Zjednoczonej Prawicy i uchwalona przez Sejm poprzedniej kadencji Ustawa z dnia 9 listopada 2018 r. o kołach gospodyń wiejskich. - tłumaczy Anna Baluch – W ustawie określone zostały formalno-prawne aspekty działalności KGW. Warto wpisać swoje koło do Krajowego Rejestru Kół Gospodyń Wiejskich, bo dzięki temu mogą uzyskać pomoc finansową w wysokości od 8.000 do 10.000 złotych. 

Pomoc finansowa jest niezwykle istotna, bo Koła Gospodyń Wiejskich to ważny animator kultywowania tradycji i obrzędów ludowych. W ich działalności na pierwszym miejscu jest tradycja – szanowana i przekazywana z pokolenia na pokolenie. O jej ciągłość koła dbają w sposób szczególny, co widać jest w wielopokoleniowości – nierzadko przecież w KGW działa trzy czy nawet cztery pokolenia kobiet. Głównie zajmują się podtrzymywaniem tradycji kulinarnych, przekazywaniem elementów sztuki kulinarnej, promowaniem i sprzedażą wyrobów lokalnej kuchni, sprzedażą rękodzieła ludowego, przekazywaniem folkloru i sztuki ludowej. 

Reklama

- Przez ostatnie lata byłam Pełnomocnikiem Starosty Kraśnickiego ds. Współpracy z Kołami Gospodyń Wiejskich i na co dzień widziałam to poświęcenie i pasję jaką nasze kobiety wkładają w funkcjonowanie swoich kół. – mówi Anna Baluch – Co najważniejsze - ta pasja zaczyna procentować, bo zwiększa się liczba KGW na naszym terenie oraz wzrasta liczebność poszczególnych organizacji. Mimo, że są to „koła gospodyń” to wszyscy wiemy, że w ich działalność równie mocno wpisują się panowie, bez których wiele inicjatyw i prac podejmowanych przez kobiety nie mogłoby być zrealizowanych. Dla mnie KGW obok strażaków ochotników to najważniejsze ogniwa integrujące lokalną, wiejską społeczność oraz inicjujące lub współtworzące wiele lokalnych wydarzeń.

Koła z naszego powiatu już od kilku lat biorą współudział w organizowaniu  uroczystości, takich jak: odpusty, dożynki, imprezy i konkursy ludowe, inscenizacje regionalnych obrzędów,  zajmują się przygotowaniem wieńców dożynkowych na święto plonów, organizują kursy gotowania,  szycia, czy warsztaty haftu. Na każdej imprezie są widoczne i stanowią ważny jej element.

Reklama

- Chciałabym, żeby dziewczyny z kół nie osiadły na laurach, ale dalej się rozwijały, szukały nowych źródeł finansowania, tego z czego mogą korzystać, bo są jeszcze możliwości na uzyskanie pomocy, czy to za pośrednictwem Lokalnych Grup Działania, czy też z Urzędu Marszałkowskiego. Wychodzę naprzeciw oczekiwaniom pań z KGW i będę organizowała indywidualne spotkaniach z przedstawicielkami tych organizacji. Wybieram się do każdego z kół, które wyrazi ochotę na spotkanie, aby przy herbacie w miłej atmosferze opowiedzieć o istniejących oraz poszukać nowych możliwości pozyskania pomocy, a być może nawet przekonać panie do aplikowania po środki zewnętrzne, bo z pewnością warto, a biurokratycznych procedur nie należy się bać – dodaje poseł na Sejm RP Anna Baluch.
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama