Prawie 221 tys. złotych – to efekt ubiegłorocznych kontroli zwolnień lekarskich, jakie przeprowadził Inspektorat Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Kraśnik na terenu powiatów: kraśnickiego i opolskiego. Na tę sumę składają się nienależne świadczenia chorobowe, które wróciły do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w wyniku kilku rodzajów działań.
Po pierwsze Zakład Ubezpieczeń Społecznych sprawdza, czy chory prawidłowo korzysta ze zwolnienia lekarskiego.
- Jak co roku instytucja zakwestionowała część zwolnień. To przede wszystkim przypadki pracy na zwolnieniu lekarskim. Co ciekawe wiele z nich dotyczyło pracowników służby zdrowia, na przykład pielęgniarek, które w czasie zwolnień realizowały wizyty domowe albo rejestrowały pacjentów w przychodni. Do pracy przyszedł też chory palacz w kotłowni, inspektor BHP, kwiaciarka i wuefista. A kilku członków rad nadzorczych uczestniczyło w posiedzeniach rad, mimo zwolnienia lekarskiego w podstawowym miejscu pracy – informuje Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS w województwie lubelskim.
Inspektorzy kraśnickiego ZUS stwierdzili nieprawidłowości w przypadku 14 zwolnień. Z tego powodu do kasy funduszu chorobowego wróciło 15,7 tys. zł.
Ten rodzaj kontroli większe zakłady pracy mogą prowadzić samodzielnie wobec swoich pracowników (chodzi o pracodawców, którzy ubezpieczają powyżej 20 osób). ZUS sprawdza pozostałych chorych.
Drugi rodzaj kontroli prowadzą lekarze orzecznicy ZUS. Sprawdzają, czy w dniu badania pacjent jest nadal niezdolny do pracy.
- Jeśli okaże się, że badany może wrócić do pracy, to lekarz skraca jego zwolnienie lekarskie. Kontrolowany zachowuje prawo do świadczenia chorobowego tylko do dnia badania. W 2017 roku w lekarze orzecznicy ZUS skrócili 31 zwolnień mieszkańców powiatów kraśnickiego i opolskiego. Skutek finansowy tej kontroli to prawie 11,8 tys. zł – wyjaśnia Małgorzata Korba.
Chory ma 7 dni od wystawienia papierowego zwolnienia lekarskiego na jego dostarczenie do pracodawcy lub ZUS. Jeśli się spóźni, musi liczyć się z obniżeniem zasiłku. W powiecie kraśnickim i opolskim po terminie wpłynęło 131 zwolnień, co oznacza obniżenie świadczeń o 8,3 tys. zł .
Dla osób, które są na zwolnieniu lekarskim po ustaniu ubezpieczenia chorobowego (np. po zakończeniu umowy o pracę), przepisy przewidują ograniczenie wysokości zasiłku.
- Dotyczy to również świadczenia rehabilitacyjnego pobieranego po zakończeniu ubezpieczenia. Podstawa wymiaru takiego świadczenia nie może być wyższa niż przeciętne wynagrodzenie krajowe. Z tego tytułu w kasie funduszu chorobowego zostało 185,2 tys. zł. Obniżenie wysokości dotyczyło 116 świadczeń w regionie - mówi regionalny rzecznik ZUS w województwie lubelskim.
Od 1 lipca tego roku papierowe zwolnienia lekarskie znikną. Lekarze będą mogli wystawiać tylko elektroniczne zwolnienia, które od razu trafiają przez internet do ZUS i do pracodawcy chorego. To dodatkowo ułatwi kontrolę zwolnień, bo będzie można ją rozpocząć szybciej.
- To również ułatwienie dla pacjenta. Jeśli pracodawca odbiera zwolnienia przez internet, to chory nie musi mu przekazywać zwolnienia, a tym bardziej troszczyć się o termin na jego dostarczenie - przekonuje Małgorzata Korba.
foto ilustracyjne pixabay.com
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze