Reklama

Czy i czym dokarmiać bociany które już do nas przyleciały?

Kilka dni temu informowaliśmy o bocianie który jeszcze przed Wielkanocą przyleciał w okolice Kraśnika, ale zamiast wiosny zastała go jeszcze zima. Śnieg niestety mocno utrudnia zdobywanie pożywienia. Po sygnałach zatroskanych czytelników naszego portalu postanowiliśmy zapytać specjalistów z Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego jak i w ogóle czy te ptaki w tym trudnym dla nich okresie dokarmiać. Poniżej wywiad z Marcinem Urbanem z LTO.

 


Ta jak my tak i bociany które już do nas przyleciały spodziewały się pewnie, że o tej porze roku w Polsce już będzie wiosna. Tymczasem zima mocno utrudnia im zdobywanie pożywienia. Czy i jak ewentualnie można im pomóc?

Marcin Urban, LTO: Trudne pytanie pan zadaje. Jeśli jest taka możliwość, to można spróbować te bociany dokarmiać. Najlepiej jakimiś podrobami drobiowymi ? sercami, płuckami, wątróbkami ? tylko żeby były to drobne kawałki. Ewentualnie można im zostawić jakieś rybne odpadki. Może być z tym jednak problem, bo przecież to są ptaki dzikie, nieprzyzwyczajone do dokarmiania. Przekonanie ich do skorzystania z tego co im przygotujemy może być trudne. Druga kwestia to zostawienie pożywienia w takim miejscu, w którym one często przebywają, szukają pożywienia, a więc gdzieś przy jakichś rozlewiskach, łąkach. Trzeba więc je wcześniej poobserwować.

Reklama

A bez tej naszej pomocy takie bociany który przyleciały zbyt wcześnie mają szansę dotrwać do wiosny?

Przyleciały już różne gatunki ptaków, więc trudności w dostępie do pożywienia to nie problem tylko bocianów. Wszystko zależy od kondycji tych ptaków i czasu przez jaki te trudne warunki będą się utrzymywały. Ptakom generalnie niskie temperatury nie zagrażają. Problemem jest właśnie brak dostępności pokarmu. Niestety zdarzają się takie anomalia pogodowe jakich teraz doświadczamy i uniknąć ich się nie da. Pierwsze bociany które przylecą mają możliwość zajęcia lepszych terenów lęgowych, ale z drugiej strony mogą napotkać takie problemy jak teraz. Na pewno jakieś straty będą, wszystkie ptaki nie przeżyją bo po długiej wędrówce są wymęczone, przetrwają te najsilniejsze, ale takie są reguły przyrody. Z drugiej strony cieszy fakt, że ludzie się martwią i chcą pomagać. Podsumowując nie ma co robić tragedii, raz na jakiś czas tak bywa, ale jeśli mamy możliwość to dokarmiajmy.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama