Chodzi o Włodzimierz K., byłego prezesa sądu w Kraśniku i wiceprezesa Sądu Wojewódzkiego w Lublinie, aktualnie będącego w stanie spoczynku, oskarżonego o jazdę po pijanemu i atak na policjanta. Jak informuje portal Gazeta.pl przed sądem w Stalowej Woli miał zacząć się proces w tej sprawie, ale sąd zwrócił akta do prokuratury.
Do zdarzenia, którego konsekwencją ma być proces, doszło w listopadzie 2009 roku. Włodzimierz K. był wtedy jeszcze czynnym sędzią. Jak ustalili śledczy jechał pijany (m iał 3,4 promila we krwi) pod prąd ulicą jednokierunkową w Kraśniku. Gdy na miejsce przyjechał policyjny patrol w samochodzie już go nie było, ale świadek wskazał policjantom miejsce, gdzie ukrył się kierowca. Gdy zaprowadzili go do radiowozu, tam miał uderzyć jednego z nich.
Sędziemu długo nie można było postawić zarzutów. Najpierw chronił go immunitet, a później był problem z przesłuchaniem go. Gdy w końcu je postawiono, oskarżony do winy się nie przyznaje, to teraz jest problem, by rozpoczął się proces.
Po szczegóły tej sprawy odsyłamy do portalu Gazeta.pl i artykułu Karola Adamaszka pod tytułem Sąd "wypycha" sprawę sędziego, co jechał po kieliszku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze