Reklama

Kraśniczanka Natalia Strawa wśród konstruktorów ultraszybkiego transportu przyszłości

Podróż z Gdańska do Zakopanego w 34 minuty? Trasa Wrocław – Warszawa w 23 minuty? Dla większości z nas brzmi to na razie jak science fiction, ale takie właśnie możliwości, nawet za kilkanaście lat, ma dawać Hyperloop. Nad rewolucyjnym rozwiązaniem transportowym pracują studenci Politechnik z Warszawy i Wrocława. Jest wśród nich kraśniczanka Natalia Strawa.

- Byłoby to swego rodzaju połączenie samolotu, pociągu i metra. Kapsuły z pasażerami lub towarami poruszałyby się w specjalnych tubach. Rozpędzałyby się na kołach, a po osiągnięciu odpowiednio dużej prędkości poruszałyby się bez kontaktu z podłożem wykorzystując magnetyczną lewitację oraz łożyska powietrzne. W tubach panowałoby bardzo niskie ciśnienie, po to żeby opory powietrza były jak najniższe, a prędkość jak najwyższa – wyjaśnia Natalia Strawa, studentka automatyki i robotyki na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, członek Hyper Poland University Team.

Z pomysłem takiego ultraszybkiego transportu przyszłości wyszedł Elon Musk, właściciel firmy SpaceX, pracującej między innymi nad rakietami wielokrotnego użytku. Do pracy nad nim zaprosił jednak niezależne zespoły i ogłosił konkurs. W pierwszej jego edycji udział mógł wziąć każdy chętny. Z Polski wyzwanie podjął wówczas zespół Hyper Poland, którego założyciele wywodzą się głównie z Politechniki Warszawskiej. W tym roku na konkurs zaproszone zostały tylko drużyny studenckie, dlatego z inicjatywy Hyper Poland zespół taki stworzyli studenci z Politechniki Warszawskiej i Politechniki Wrocławskiej. Jak już wspomnieliśmy, w gronie tym znalazła się kraśniczanka.

Reklama

 

 

- Ja w ramach projektu zajmuję się badaniem stabilności kapsuły. Musiałam stworzyć model całej kapsuły, wszystkich jej podsystemów, a potem przebadać, czy w różnych sytuacjach prototyp będzie po pierwsze stabilny, czyli na przykład nie wywróci się, nie wypadnie z torów, a po drugie czy będzie w stanie rozpędzić się do odpowiedniej prędkości i zatrzymać na odpowiednim dystansie – wyjaśnia Natalia Strawa. – Nasz prototyp będzie posiadał redundantne podsystemy, czyli takie, które pełnią tę samą funkcję. Dzięki temu w razie awarii jednego, zadziała drugi. To są poniekąd wymagania SpaceX, ale też sami z siebie staramy się, aby nasza kapsuła była jak najbardziej bezpieczna. W przyszłości takimi pojazdami mają przecież podróżować ludzie – dodaje studentka z Kraśnika.

Reklama

Koncepcja opracowana przez Hyper Poland University Team na tyle spodobała się organizatorom SpaceX Hyperloop Pod Competition, że nasi studenci, jako jeden z 24 zespołów z całego świata, zostali zaproszeni do etapu finałowego konkursu. Odbędzie się on w drugiej połowie sierpnia w Stanach Zjednoczonych.

- Teraz skupiamy się na zebraniu pieniędzy, które pozwolą nam zbudować pierwszy prototyp kapsuły Hyperloop, w skali 1:1, na konkurs. Szukamy oczywiście firm, które zechcą nas wesprzeć, ale pomóc może każdy. Wystartowaliśmy z akcja crowdfundingową. Liczy się każda złotówka – zachęca nasza przedstawicielka w Hyper Poland University Team.

Reklama

 

 

Koszt budowy podstawowej wersji prototypu, bez napędu, to 150 tys. zł. Na w pełni funkcjonalny prototyp, z systemem lewitacji i zaawansowaną elektroniką, potrzeba 310 tys. zł. Wsparcie, nawet w wysokości 5 zł, zadeklarować można tutaj. Zbiórka trwa do 24 kwietnia.

Na razie trwają prace nad prototypem, a czy jest szansa, by taki środek transportu zafunkcjonował w Polsce? Jak przekonują młodzi konstruktorzy, możliwe powinno to się stać już w ciągu kilkunastu lat.

- Podejrzewam, że byłoby to na początek połączenie między jakimiś dużymi miastami. My proponujemy Warszawę i Wrocław, z racji tego, że przy projekcie pracują studenci z obu tych miast. Myślę jednak, że na początek bardziej prawdopodobne są połączenia między europejskimi stolicami, na przykład Warszawą i Berlinem – przewiduje Natalia Strawa. - Założenie jest takie, by był to transport masowy. Kapsuły miałyby odjeżdżać z częstotliwością metra, co kilka minut. Poruszałyby się z prędkością nawet do 1200 km/h. Między punktami docelowymi nie byłoby pośrednich przystanków. My planujemy, że kapsuła mieściłaby około 30 osób, oczywiście z możliwością rozszerzenia – dodaje kraśniczanka.

Reklama

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama