Taki scenariusz jest bardzo możliwy. Powodzeniem zakończył się bowiem przetarg na demontaż i sprzedaż elementów bocznicy kolejowej prowadzącej od stacji kolejowej do kraśnickiej fabryki. Władze miasta wyrażały wcześniej zainteresowanie tym terenem mając wizję budowy po jej trasie tzw. obwodnicy północnej Kraśnika.
Grzegorz Jasiński, prezes FŁT Kraśnik S.A.: Dwie firmy były zainteresowane demontażem elementów bocznicy i odkupieniem ich. Przetarg udało się więc rozstrzygnąć.
Fabryka zarobi na tej transakcji około 1,8 mln zł. Pozostanie więc tylko kwestia gruntów po których biegła bocznica. Miasto, które już wcześniej wyrażało zainteresowanie nimi, teren po bocznicy mogłoby przejąć od Fabryki Łożysk Tocznych za zaległe podatki wobec samorządu. Sama fabryka jest zainteresowana takim rozwiązaniem.
Grzegorz Jasiński: Takie działanie wpisuje się w realizowany przez nas plan restrukturyzacji firmy z jednej strony, a z drugiej w plany miasta dotyczące budowy obwodnicy północnej, która mogłaby biec właśnie trasą bocznicy. Już kilka razy w tej kwestii spotykaliśmy się, więc jest szansa na porozumienie.
W podbnym tonie wypowiadał się na wczorajszej sesji burmistrz Kraśnika Mirosław Włodarczyk. Ostateczny wynik rozmów uzależniał jednak od dogadania się z fabryką w sprawach finansowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze